Matki wzloty i upadki.

wtorek, 17 lutego 2015

Gdy razem z dziećmi choruje też tata i mama....

O! to już wtedy nie jest lekko.

Do kuchni po jedzenie idzie ten kto akurat ma więcej siły,a
zakupy pod drzwi przynosi pan z tesco.

 Wtedy gotujemy naszą ulubiona zupę. 

Ziemniaczanka!


Z tym chorowaniem jest tak, że brak sił i apetytu i nasze dzieci najchetniej wtedy jedzą ziemniaki:-)

Ziemniaczanka na chorowanie:

Gotujesz ziemniaki w wodzie osolonej.
Gdy się ugotują , nie odcedzaj.
Dodaj czubatą łyżkę masła, czosnek i co tam lubisz, natkę pietruszki-  jesli jest
Blenderem wszystko potraktuj i jest.
Posypałam prażonym sezamem i jedzonko pyszne! 

Jeśli w trakcie chorowania dzieci słabo jedzą - te zupę zjedzą na pewno ;-)

Smacznego zdrowia!  



14 komentarzy:

  1. Dobrze, że chociaż Pana z Tesco macie :) lepiej już Wam, czy nadal słabo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieciom już lepiej , my próbujemy stanąć do pionu.

      Usuń
  2. Zdrówka, trzymajcie się! Przepis Świetny :)
    ps. My już po chorobie całorodzinnej.. to nie jest łatwe doświadczenie..

    OdpowiedzUsuń
  3. Życzę zdrowia, a zupę może kiedyś wypróbujemy. Opis prosty, może się uda ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdrówka życzę, a co do zupy, to jeszcze takiej nie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Heniu, zupa pyszna przePani ;-)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Joasiu, dziękuję!
      Ziemniaki - królują!

      Usuń
  6. Fajnie mieć takie tesco z dostawą ;)
    Zdrowia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Do mnie niby też jest dowiozą, ale ja to wole iść pomacać, popatrzeć :) Musze się przekonać w końcu.
    Wam zdrówka, zdrówka, zdrówka!!!!
    Ziemniaczaną muszę spróbować, bo nie jadłam nigdy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu , po mieso ide do miesnego zaprzyjaźnionego, po warzywa też.
      Ale wszystko inne możesz wybrać. Jeśli coś Ci nie pasuje, nie podoba się możesz nie przyjąć.
      Ostatnio niektóre warzywa też kupiłam i były świeże.
      Zaoszczędzam mnóstwo czasu i w naszym przypadku to wnoszenie na ostatnie piętro w starej kamienicy- masakra.
      A zakupy przynosi pan pod drzwi ;-)

      Usuń
  8. Ulubiona zupa mojego teścia :)
    A zakupy z Tesco też uwielbiałam. Wahałam się przy warzywach, ale nigdy nie miałam zastrzeżeń. Teraz mi tego brakuje. Na naszą wieś nie dowożą :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i komentarz ;-)