Matki wzloty i upadki.

środa, 29 stycznia 2014

Spełnione marzenia w bardzo ważnym dniu....

Na ten dzień Marynia czekała bardzo długo.
Nie mogła się doczekać. Dzień wcześniej piekłyśmy Pieguski , zainspirowane Aeliot
Mania z radością i dużym przejęciem powtarzała;

Moja Babunia ma złote ręce
Ja Babcię kocham chyba najwięcej
I mną też często się opiekuje
Smaczny deserek mi przygotuje ....

Mania pojechała do przedszkola z Tatą i pachnącymi pieguskami i małymi prezencikami, które oprócz laurek wykonanych w przedszkolu wręczyła Babciom i Dziadkom




A mama ruszyła po Babcię Anielkę , Wiesię i Dziadka Bogusia. Dziadek Tadek  niestety  nie mógł przybyć.
I równo o 11:00 się zaczęło.

Były wiersze,
śpiewy
i
cudowne yyyyyyyyyyyyyyyyy dziecięcych występów,
oklaski ,
flesze,
poczęstunki
i
rrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrraaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaadddddddddddddddddooooooooooooośśśśśśśśśśśśśśćććććććććć!


A najbardziej rozczulajacy był taniec z Dziadkiem Bogusiem.



Niesamowicie piękny był to czas.
Dziekuję Ci Maryniu za Twoję wielkie Serduszko!

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Spoko poko- o ochronie

W Dolnośląskiej Bibliotece Publicznej prowadzę cykl SPOKO-POKO
TU można poczytać więcej o cyklu ZAWODOWCY.

W sobotę 25 stycznia rozmawialiśmy o OCHRONIARZU OLGIERDZIE i o szeroko pojętej ochronie.
 Ochroniarz Olgierd - chronić musiał lodówkę przed samym sobą a my rozmawialiśmy o tym jak chronić nasz organizm....















Zapraszam w  lutym  TU szczegóły


Dziękuję Bazgroszytowi za udostępnienie GiGa Kolorowanki




Z cyklu PYTANIA PORANNE-zarabianie

To jakie wy te pieniądze zarabiacie?- pyta Mania
prawdziwe czy w internecie?

piątek, 24 stycznia 2014

środa, 22 stycznia 2014

Pitu i Kudłata w opałach


Pitu i Kudłata w opałach. Leszek K.Talko



     To książka , o rodzeństwie, o ich pojmowaniu świata, o przygodach i zupełnie normalnym życiu.
Czytanie książki dzieciom, było dla mnie dość wygodne , bo jedno opowiadanie jest o przygodach Pitu, a drugie o Kudłatej- szybko moje dzieci zaskoczyły, że możemy czytać jedną, bo każdy dla siebie coś znajdzie.  (a u nas czytanie do snu polaga na tym, że  czytamy jeden rozdział Stasia z Jego książki i jeden z Manii)
     Staś utożsamił się z Pitu, który opowiada o swoim pierwszym wyjeździe na obóz. Nas czeka  taki latem. Pitu pojechał na obóz , przepełniony atrakcjami (przynajmniej  tak było w ulotce, którą tato przyniósł do domu). Obóz polegał na tym, że chłopcy grali w piłkę, grali w piłkę, i grali w piłkę. Opiekun wciąż spał i pił dużo lekarstwa, po którym był jeszcze bardzie chory. W przerwie między graniem i oglądaniem telewizji  Pitu  chłopaki mieli  spotkanie z Wielka Stopą.
      Kudłata chodziła na zajęcia teatralne , no i był problem jaką sztukę wystawić aby wszystkie dziewczynki  mogły zagrać  pierwszoplanowe role…. Był pomysł o 11 Alibabach ale w końcu padło na przedstawienie o narodzinach ziemi.
     Pitu z klasą pojechał na wycieczkę do Zakopanego , odwiedzili po drodze wszystkie McDonaldy, wydali kasę i nie wszystkim niestety starczyło kasy na pamiątki a takie piękne były.. rażące prądem!
     W książce autor porusza tematy na topie , bo Kudłata chce w prezencie te okropne lalki –  ale o nich nie będę pisać i już! Na szczęście i tak wylądowały na strychu.
Mój ulubiony rozdział to o tym jak tata zaczął chodzić w ciemnych okularach a Kudłata przejechała nowymi rolkami po stopach mamy – taki uroczo codzienny rozdział.
     Pitu uczył się historii grając w grę komputerową , gdzie Juliusz Cezar miał fajnych kolegów- Mao i Stalina.
I jeszcze przyjechała ciocia Zosia z Typem spod ciemnej gwiazdy. I Pitu trafił do szpitala w bolącym wyrostkiem a Kudłata w szpitalu udawała że ją boli brzuch , bo bardzo chciała zostać w szpitalu…
 I jeszcze tata zabrał dzieci do Warszawy na obchody święta narodowego a w zamian zobaczyli jak kibice ,, wymieniają się prezentami ”i wypowiadają to słowo , którego Kudłata ma nie zapamiętywać a oznacza ono ,, aby szybko odejść” i o ukulturalnianiu i łapaniu Wróżki Zębuszki …

Jest to książka pełna zabawnych przygód.
 Zaśmiewaliśmy się w głos!!!!!  I mama i Staś i Mania.

Mamo , skoncentruj się!

Drogie Mamy ,
razem z Akademią Umysłu mamy dla Was dwa programy
KONCENTRACJA




ZASADY;
1. Zostaw komentarz pod postem i napisz do czego mamie potrzebna jest koncetracja?(może być z przytupem,tzn z humorem)
2.Umieść podlinkowany baner u siebie na blogu.

3.Dołącz do obserwatorów bloga

4.I skoncentruj się, by nie przegapić losowania 1 lutego 2014


Osoby nie posiadające bloga oprócz powyższych ,, zaleceń"- zostawcie adres meilowy.


Powodzenia!





Pierwsze ŚWIERSZCZYKI w 2014 roku





               Zapraszam Was na konkurs , w którym można wygrać 1 i 2 numer ŚWIERSZCZYKA


Zasady:
1.Zapisz się pod postem w komentarzu
2.Polub ŚWIERSZCZYKA na F
3.Umieść baner z logo ŚWIERSZCZYKA u siebie na blogu ( na pasku)
4. Jeśli chcesz dołącz do obserwatorów mojego bloga ( nie obowiązkowe)
i już!
Losowanie 31.01.2014

A zaraz konkurs dla Mam !!!!

Wycinankowe tworzenie Manii

Wycinanie, klejenie i dobra zabawa. Zachęcamy!



wtorek, 21 stycznia 2014

Jak dobrze uczyć swoje dzieci


Jak dobrze uczyć swoje dzieci . Wychowanie do prawdziwego sukcesu.  Madeline Levine



        Ta książka wpadła mi w ręce w odpowiedniej chwili. Perypetie szkolne naszego syna, związane z tym, że w szkole realizuje się program, a nie uczy dzieci i nie patrzy się na ich możliwości, talenty i na ogół widzi się te słabsze strony, sprawiły że zaczęliśmy zastanawiać się nad systemem edukacji w jakim poprzez nasze dzieci uczestniczymy.
    No i proszę mamy w rękach poradnik , który nie tylko oparty jest na prawidłach psychologiczno-pedagogicznych ale przede wszystkim jest poradnikiem napisanym przez mamę trojga dzieci. Madeline Levine dzieli się swoimi spostrzeżeniami i przemyśleniami wziętymi z życia rodzinnego i ogromnego doświadczenia w pracy z dziećmi i rodzicami.
Czytałam tę książkę z ołówkiem w zębach i podkreślałam  to, co wydawało mi się niesamowicie cenne i ważne .Szczerze, to kilka kartek książki otrzymało na marginesie ogromny wykrzyknik, żeby nie podkreślać każdego wersetu.
        Rodzice obecnie koncentrują się na tym aby zapewnić dzieciom jak najwięcej zajęć pozalekcyjnych aby wzrastały kompetencje dzieci  i ich wiedza . Dzieci mają napięte dni, a  co za tym idzie dużo stresu i mało czasu na zabawę. Zaangażowanie rodziców czasem, niestety nie idzie w dobrą stronę . Dzieci są przemęczone i rodzice też. ,,Większość z nas wie, że nieustanne trąbienie o nauce, stopniach, szkołach i wynikach testów obciąża nie tyle nasze dzieci i nas samych , ile nasze relacje z dziećmi.”  Rodzicom wydaje się że dzieci potrzebują zajęć ponadprogramowych , żeby nie pozostać w tyle za rówieśnikami i mieć szanse na studia na dobrej uczelni.
Madeline jako psycholog słyszała często tego typ pytania: ,, wszystkie dzieci w grupie przedszkolnej potrafią czytać , mój syn nie, co mam robić?  Okazuje się pytania  te wynikają z obawy , że jeśli my jako rodzice nie postąpimy właściwie  nasze dzieci drogo zapłacą za nasze błędy. Sami się nakręcamy i poprzeczkę podnosimy co raz wyżej nie tylko sobie ale też naszym dzieciom.
       Jak to z tą szkołą jest? My rodzice myślimy że,, system edukacji ma za zadanie zoptymalizować potencjał wszystkich uczniów. Ale w rzeczywistości zawsze kształci taki typ pracowników, jakiego potrzebuje gospodarka.”- Straszne!
W książce znajdziemy stworzony przez Madelina Levine  elementarz rozwoju dziecka. I od razu zachęca mnie jego pierwsza cześć –,, szkolne lata to nie tylko nauka’’.
No właśnie. My wracamy do domu ok. 15.30 – jemy obiad, trochę relaksu i siadamy do lekcji. I tak odrabiamy , odrabiamy do wieczora. A kiedy pobiegać po parku , zbudować statek z listewki, poczytać. A przecież matematyki najlepiej można nauczyć się przy budowie statku.
     Dzieci właściwie otrzymujemy na pewien czas , potem idą już własną drogą. Czasem zdarza się tak, że chcemy przekazać im swoje marzenia, cele, zainteresowania.  Kiedy przedwcześnie określamy przyszłość dziecka przedstawiamy mu jedynie nasze nadzieje i projekcje. Autorka radzi abyśmy przeszli od,, nadrodzicielstwa” i powrócili do podstaw rodzicielstwa ,które pozwoli by dzieci dorastały ku zdrowemu i autentycznemu ,,ja”.
Część trzecia – Czynniki odporności - to rzeczywiście  poradnik ,bo można w nim otrzymać rady co robić a czego nie robić,  w przestrzeni siedmiu najważniejszych umiejętności. Możemy dowiedzieć  się jak nauczyć dziecko samodzielnie szukać rozwiązań, a także jak nauczyć dziecko podejmować działania. Bardzo pomocna jest część czwarta , bardzo praktyczna z konkretnymi działaniami- tzw. ćwiczenia z kartką i ołówkiem.
Pozwolę sobie zakończyć jednym z zadań z Rodzinnego planu działania:
,,Dwa razy w miesiącu wychodzę z przyjaciółmi . To ważne , żeby dzieci widziały , jak istotne w życiu są dobre relacje z innymi i jak dbam o utrzymywanie kontaktów ze znajomymi , pomimo nawału zajęć.”- o !niech to będzie moje postanowienie noworoczne.
O i jeszcze jedno –  prawdziwym sukcesem mojego wychowania niech będzie to, że moje dzieci będą DOBRYMI LUDŹMI!
O, o  i może jeszcze to ,, więcej tulenia- mniej warczenia”!

Nie sposób przestać pisać o tej książce- przeczytajcie ją koniecznie!
 Z wykrzyknikami na marginesach ;-)

Jest jeden rozdział o amerykańskich  nastolatkach o wczesnym współżyciu seksualnym, o środkach antykoncepcyjnych- nie zgadza się w nim z wieloma poruszanymi tematami  i ich nie popieram.
Natomiast rozdziały związane z wiekiem wczesnoszkolnym i pracą rodzinną jak najbardziej są dla mnie spoko.


Recenzję przeczytacie również TU




poniedziałek, 20 stycznia 2014

Rzeczownik, przymiotniki.... zdania

Mamy sporo gier, w których wykorzystuje się kartoniki obrazowe przedstawiające konkretne rzeczy czy osoby.
Postanowiłam wykorzystać je też do innej formy zabawy.....



Kładziemy obrazek na środku i przed nim piszemy przymiotnik a za nim czasownik.
I mamy zdanie!
To zabawa dla Stasia i Manii.

W samochodzie bawimy się również . Mam pyta: przymiotniki czy czasownik?
Czasownik! No to tak:
Mama podaje rzeczownik(dla każdego dziecka- wtedy można stopniować trudność) ,a dziecko do niego wymyśla czasownik ,np.
lampa- stoi
samochód - jedzie
Mania-śpiewa.
(z przymiotnikami podobnie)
Staś powtarza i utrwala a Mania się uczy .
Czasem śmiechu mamy po pachy!


Obrazki wykorzystujemy też do innej rodzinnej zabawy ale to innym razem.

niedziela, 19 stycznia 2014

Koncentracja- taki prezent dla Babci i Dziadka

Tak bardzo skupiam się ostatnio na tym, żeby  wpisać wszystko na listę, aby nie zapomnieć,
myślę co jeszcze, o czym mam pamiętać, co przeczytać, co kupić...... co Sasiowi do szkoły, co meżowi do pracy , sprawy w mojej pracy- głowa mała ;-(
Bardzo lubię listy - i rzeczywiście mi pomagają (może napisze kiedyś o tym więcej...)

Jakoś tak ostatnio mam, że pomyślę o czymś i za chwile pojawia się możliwość , np pogadania o tym albo przeczytania, albo słyszę fragment jakieś rozmowy , która zdaje się być odpowiedzią na moje pytanie... albo pojawia się na innym blogu wpis z takm własnie tematem....
I tak sobie ostatnio pomyślałam ,że muszę poćwiczyć swój umysł- wpadłam na pomysł ,że będę w tygodniu uczyła się jednego wierszyka na pamieć ( dla dzieci)- o tym też jeszcze napiszę....
I co otrzymałam -KONCENTRACJĘ




Pierwsze o czym pomyślałam to to, że Staś poćwiczy koncentrację- bo nad tym pracujemy . A szybko pomyślałam ,że może sama sobie też poćwiczę....
Włączyłam płytę, zaistalowałam i świetnie się bawiłam i już wiem, że moje dzieci też się będą świetnie bawić.
Każde zadanie ma stopniowaną trudność dlatego spokojnie dzieci strasze sobie poradzą. Choć puzzle te łatwiejsze to nawet Mania układała.
I wpadliśmy z Mężem na pomysł , że to także świetny pomysł na prezent dla Dziadków, niech sobie ćwiczą koncentrację...

Program zawiera m.in takie gry:
  • Rejestracje- pojawiają się  na monitorze auta z tablicami rejestracyjnymi i należy podać sumę liczb z rejestracji
  • Alfabet pjawiaja się litery i należy podać w jakiej kolejności występują
  • Kąty - liczymy kąty proste, ostre i rozwarte
  • Puzzle- układamy puzzle w różnym stopniu trudności
  • Kształty - patrzymy na pojawiajace się kształy mamy określić ile razy powtarza sie na danej planszy
  • i inne
Program rozpoczyna się ćwiczeniem na koncentrację , wodzimy okiem za kuleczkami , czasem rozbiegają  się w przeciwnych kierunkach ale spoko.....

Do tej pory pisałam o programach typowo dla dzieci .Ten szczególnie polecam dorosłym, zwłaszcza mamom, które muszą ogarnąć czasem sporo nawet bardzo sporo ;-)


 Biuro Informatyki Stosowanej FORMAT zaprasza na zabawę noworoczną.
Styczeń to zazwyczaj czas postanowień noworocznych.
Najczęściej  pojawia się przyrzeczenie: schudnę, zacznę ćwiczyć, zapiszę się na fitness…a rzadko zadbam o swój umysł. 
Format zaprasza by POSTANOWIĆ .......
Każdy komentarz , w którym pojawi się slowo  „POSTANAWIAM” powoduje naliczenie










Niech się spełnia Twoje marzenia - mamo!

Tylko raz powiedziałam, że chciałabym spełnić swoje marzenie  w tym roku.
Powrócić do jazdy konnej.
Jeździłam w dzieciństwie .
I proszę zaraz dostałam prezent od Stasia.

Niech się spełnią Twoje marzenia mamo!- usłyszałam



Niech się spełnią!








sobota, 18 stycznia 2014

Literkowe zabawy

A my sobie wycinamy i szukamy literek, i w pamięci, i w uchu, i na kartce...,
Marysia otrzymała wycięte przeze mnie różne zdjęcia z gazet przedstawiające konkretne przedmioty .
Na kartce przybijała pieczatkę z literką, pisała, a potem szukaliśmy tych wycinanek,które pasują do literki.








piątek, 17 stycznia 2014

DZIAŁ KADRów domowych- półka z kropkami

Pewna półka ,a na niej rodzina muchomorków i nasze ulubione filiżanki kropkowe do picia herbaty rozmownej- czyli jak któreś z nas ( mam na myśli mnie i męża) ma ochotę lub potrzebę pogadać- zaparza hebatę wieczorną- i to znak, że szykuje się pogaducha cha ,cha ;-)))



czwartek, 16 stycznia 2014

Z cyklu PYTANIA PORANNE

-Mamo- rzekła Mania. Pamiętasz taką Ewę w okularach, co ma ślimaka na głowie,łazienkę, kuchnię. I miała te włosy kręcone i mamę????

Yyyyyyyyy ?- rzekła matka






poniedziałek, 13 stycznia 2014

Chichranie, skakanie- trampolina ATHLETIC24



Co to jest ?- pytałam kilka dni temu
Odgadłyście szybko, że to trampolina!!!!


Tak ,Mikołaj przyniósł nam właśnie taką trampolinę.
Przymierzaliśmy się do innej - opisywanej TU
ale zdecydowaliśmy się na tę m.in z tego powodu, że na tej skakać możemy też my- rodzice!



Trampolina stoi cały czas (nie składamy jej). Staś skacze najcześciej- w przerwach w odrabianiu lekcji, gdy jest wkurzony- mówi wtedy ,,idę wyskakać to wkurzenie".
Marysia mogłaby nie schodzić z trampoliny. Ostatnio zrobiła sobie z niej stolik i rozkłada puzzle, i inne układanki.
Rzeczywiście chętnie gramy na trampolinie (wykorzystując jako stół )w  Dooble.
Trampoliny są dostępne w różnych rozmiarach 80 cm,100 cm, 122 cm więc można je dobrać do rozmiaru.... mieszkania ;-)
Na zdjęciu poniżej Mania w pozycji żabki  szykuje się do skoku.


No i dżamp-dżamp !!!! Nie sposób przestać ;-)))



Poczytałam trochę o skakaniu i okazało się, że skakanie na trampolinie jest taką aktywnością, która nie męczy stawów.

 Lekarze mówią, że jest ona wskazana zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Ma bowiem bardzo dobry wpływ na nasz kręgosłup. Wystrzegać się ćwiczeń na trampolinie powinny jedynie osoby, które cierpią na zaburzenia równowagi spowodowane nieprawidłowościami ze strony błędnika.



Na stronie







Przeczytamy:
,,Poprawa nastroju to nie jedyna korzyść płynąca ze skakania. Podczas intensywnych podskoków pracują praktycznie wszystkie mięśnie ciała, poprawiając naszą kondycję fizyczną. Co jeszcze zyskuje nasz organizm dzięki ćwiczeniom na trampolinie? 
  •  Dotleniamy większość komórek ciała przez intensywną pracę układu sercowo-naczyniowego.
  •  Usprawniamy układ limfatyczny.
  •  Rozwijamy mięśnie ciała.
  •  Zwiększamy gęstość i wytrzymałość kości, dzięki czemu zmniejszamy ryzyko złamań. 
  • Poprawiamy koordynację ruchową i zręczność.
  •  Zwiększamy wytrzymałość organizmu.
  •  Spalamy kalorie, a w rezultacie zrzucamy wagę i kształtujemy ładniejszą sylwetkę.
 Większość z nas kupuje trampolinę przede wszystkim dla dzieci. Warto jednak wykorzystać już posiadany sprzęt i zacząć regularnie ćwiczyć. Codzienna dawka kilkunastominutowego skakania może odpowiadać kilkudziesięciu minutom spędzonym na uprawianiu innej aktywności fizycznej. Radości i korzyści mamy więc bardzo dużo. Wykorzystajmy to!"


Następnym razem napiszę o tym  jak ja skaczę - oczywiście na trampolinie ;-)))

------------------------------------------------------------
Trampolina do kupienia  TU





niedziela, 12 stycznia 2014

Do 15-go każdego miesiąca

,,Do 15-go każdego miesiąca" - mnie się kojarzy z płaceniem rachunków, ale płacenie rachunków to dobry nawyk przecież jest i dobrze jak na te rachunki są zasoby.

Ale nie o rachunkach tylko pewnej motywacji i systematyczności.
Każdego miesiąca 15 dnia właśnie, zrobię zdjęcie (a na nim to co się dzieje w tym dniu , jak wygląda fakycznie po prostu ,prawda) Już wklepuję przypominajki w każdym miesiący (w telefonie)
Jeśli chcesz się przyłączyć to zapraszam. Będziemy miały 12 pięknych zdjęć
Możesz umieścić banerek u siebie , może Ktoś skorzysta.




A teraz mam ogromna prośbę. Czy Ktoś może pomóc mi , może przesłać instrukcję jak umieścić taką funkcję umieszczania pod postem Waszych zdjęć z linkami, żebyśmy widzieli wszyscy nasze zdjęcia.
Z góry dziękuję za pomoc!


ZAPRASZAM DO WSPÓLNEJ ZABAWY - SPOTKAJMY SIĘ 15 KAŻDEGO MIESIĄCA!


Chodzi za mną taka zabawa 52 tygodni czyli co tydzień zdjęcie ale trochę mogę nie zdążyć i się wyrobić- może w przyszłym roku!

Abecadło przez Manię

Maria doskonale słyszy głoskę na początku wyrazu- już od dawna.
Trudniej Jej podać wyraz na daną literkę.... trochę ćwiczymy bawiąc się.

Marynia dostała małe karteczki. Przyklejała literki z szablonu (3,5 zł arkusz) a potem wspólnie szukaliśmy czegoś na....


A jak akwarium
B jak bałwan
C jak cycki
D jak dlugopis
E jak eskimos
F jak flaga
G jak guzik
H jak hak
I jak igła
J jak jabłko
K jak krasnoludek
L jak lody
M jak mama
N jak nos
O jak osa
P jak pies
R jak ręka
S jak Staś
U jak ul
W jak wąż
Z jak zęby

Ł nie ma , T dostał Tata , Eskimosa rysował Staś Ul też, Staś ma jedną rękę schowaną za placy....,
Ale i tak CYCKI są najlepsze !!!!!