Matki wzloty i upadki.

czwartek, 25 września 2014

Tango o świcie

Budzik dzwoni o 6:00. Wstaję natychmiast . Tak mam!
Dzień dobry !
W kuchni w emaliowanym czajniku wstawiam wodę. Bo po nocy ciepłej wody napić się lubię.
Do błękitnego ganuszka wlewam wodę  plus cztery łyżki płatków owsianych.
Do kawiarki 4 łyżeczki kawy - na ogień!
Kawa dla mnie i męża. Nasza kawiarenka poranna.
Mąż ksząta się w okolicach akwarium, karmi ...
Dziecięce nasze jeszcze dzieci cicho oddychają pod kołdrą.
Jak patrzę na ich spokojne twarze we śnie , nie chcę budzić ze snu.
Kromki chleba rozkładam jak puste kartki dnia, który właśnie wstaje, smaruję masłem.
Dla męża takie jak lubi z mięsem, sałatą , roszpunką może z cykorią , pomidor i coś tak , potem pojemik dla Stasia
Słyszę już chichrańce u dzieci- tata budzi, mama zarządza przestrzenią kuchenną
Na stole lądują kolejne talerze w serca , ciepłe kakao , i kawa i całe moje serce....
Piotr przynosi na rękach Manię , która jak może przedłuża sen.... po całus w piętę od mamy
Siadają do stołu .
A ja jeszcze- ciepła herbata do termosu, rajstopki fioletowe , sukienka ,warkocze, o W-Fie
Staś- leki, Mania- zęby, Maż- w rękę telefon, bo to  on  u nas ,pod poduszką śpi najdłużej, jeszcze kasztany,podpisać zgodę na wycieczkę, sznurówki się plączą.
Jeszcze krzyżyk na czole , każdy - każdemu , całusy i moc błogosławieństwa.
Niech to będzie dobry dzień !

,,I jak tu nie czuć wdzięczności ? Jak nie dziękować?"











5 komentarzy:

  1. Zazdroszczę tej wspólnej kawy. Jak ja wstaje i budżet dzieci Jareckiego już nie ma w domu :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Taka sielankowa sytuacja spowodowana została strajkiem generalnym skody właściciela . Mój ałtek służy teraz mężowi.
    Dlatego razem wstajemy i ruszamy w dzień :-) Jak auto odzyskam to i pewnie mąż wcześniej wstawać będzie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. takie wspólne poranki są cudne!
    Pięknie o nich opowiedziałaś :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i komentarz ;-)