Matki wzloty i upadki.

wtorek, 19 sierpnia 2014

Mów mi Edi


Idę po schodach.....
Sąsiadka, starsza Pani, tacha pudło ze skorupami, jak to sama określiła.
Pomogę, gdzie to zanieść? - pytam
Do śmieci!
Jak to , zrozumieć nie mogę.
No tak, wnuczka przyjeżdża na studia, miejse w szafkach potrzebne.
EEEEEEEEE..... nie mogłam powiedzieć nic więcej .
Zaglądam do pudła, a tam Bolesławiec!
Kochaniutka bierz co chcesz - powiedziała Sąsiadka.
To wzięłam Bolesławiec, misę w której wywiercono otwór brutalnie.

Na ziemniaki i cebulę , na orzechy, owoce , cokolwiek , byle ocalić od wyrzucenia.





7 komentarzy:

  1. Jejku, naprawdę chciała to wyrzucić? Chyba cen nie zna w Bolesławcu ;]
    No i ładne to jest zwyczajnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weszłam od razu na stronę Bolesławca i tak 230 zł za nową oczywiście.

      Usuń
  2. Dobrze sąsiadom pomagać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tym bardziej, że nie spodziewasz się nagród ;-)))

      Usuń
  3. To może ja coś u Mamy w szafie wygrzebię i na allegro wystawię ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana to jak coś wygrzebierz to najpierw prześlij fotki , może allegro nie będzie potrzebne ;-)
      Ja zbieraczka pospolita jestem ;-)

      Usuń
  4. O kurczę, nie wiedziałam. Oddałam cudne "dziurawe" talerzyki w kwiaty (dziury oczywiście specjalne, regularne)...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i komentarz ;-)