Matki wzloty i upadki.

wtorek, 12 sierpnia 2014

Jola Syrena i o prezentach ciut

Jeśli chodzi o prezenty , to my lubimy takie zwyczajne, niespektakularne.
Takie ,które są wypełnionym słowem ,marzeniem.
Ktoś coś szepnie, a ja zapisuję  pamięci i na prezent jak znalazł !
Obdarowujemy się rysunkami, liścikami.
Podniesiony liść czy kwiatek może dać tyle dobrego....
I słowo ,  dobre słowo, więcej czasem znaczy niż wymyślny prezent
Często idziemy do Kogoś niosąc w prezencie naszej roboty  kompot lub dobry dżem...
Uczymy nasze dzieci ,że można cieszyć się z prostych, małych,  rzeczy.

Idąc na 40- tkę Cioci Joli powstała taka kartka- każdy  z naszej rodziny maczał w niej palce ;-)



Taka jest właśnie Ciocia Jola roześmiana, rozśpiewana !

Radość była tym wieksza, że prezent bardzo się podobał ;-))))



1 komentarz:

Dziękuję za wizytę i komentarz ;-)