Matki wzloty i upadki.

środa, 26 lutego 2014

O tym co Jarecka ma wspólnego z moim ku-ku

Niedziela.
Budzik nastawiony na 5 rano. Bus o 6:00 i jazda do Stolicy .
Po co ?????
A po to aby zakukać!
Sobie????
Nie!!!!!!
Zatem komu ????
JARECKIEJ!!!!!!!!!!!!!!!!!


To było niesamowite uczucie. Spotkać się z Dziewczynami , które znam jedynie z blogowego świata. Takiego schowanego za monitorem. A jeszcze bardziej niesamowite było czekanie w strojach za kurtyną , na Jerecką, której też jeszcze nikt z nas w życiu nie widział..........


Dobrze ,że Jarecki, którego też jeszcze nikt z nas w życiu  nie widział, był w kontakcie smsowym z jedną z nas.
Przyszedł sms - za 5 min jesteśmy !!!!!!

No i zaczęło  się wyczekiwanie.....
Aż w końcu teatrzyk im. Jareckiej rozpoczął spektakl.......
Na deski a raczej podłogę usłaną trawą z materiału trawę udającego wzięliśmy
PRZYJACIÓŁ A. Mickiewicza

Sylwia z TWO TEA TO ROOM TWO TWO
jako narrator powaliła mnie na łopatki, wygłaszając z pamięci cały tekst bajki.....


WIEWIÓRA jak na gotującą mamę przystało oprócz odgrywania swej kwestii wąchała ... łyżki !
 Na wąchaniu jeszcze jedna rola polegała. NIEDŹWIEDŹ  zatrzymany w mieście przez jakieś marsze okolicznościowe wpał na ostatnią chwilę ale  za to  jak ........ wąchał!!!!!!

Mój tekst za to był bardzo ambity i jakże mocno wpływający na akcję.... KU-KU
Bo kukułką byłam.................




Niektórzy aktorzy LESZEK czytali tekst z miski, niektórzy słowa nie mogli wydusić z siebie ,bo zajęci byli  wąchaniem, chichraniem po pachy, a co poniektórzy musieli stać jako DRZEWO  w pionie ,co by liście z drzewa nie padły z hukiem na ziemię...

Tu zostałam przyłapana tuż przed wejściem na scenę... Niech nikt przypadkiem nie myśli ,że  obmyślałam aby  coś komuś podrzucić -jako kukułka.
Sytuacja zupełnie odmienna się zdarzyła , bo w moje ramiona za chwil kilka wpadł Piątek Jarecki i ...... zakochałam się.... tak bardzo, że do  swojego gniazda chętnie bym przyjęła ;-)))))




No Jaracka też nie mogła się pozbierać i tak jak  JARECKA sama nazwała w pomroczności wielkiej była .
Po spektaklu, kiedy emocje opadły ..... kawa i herbata i tort smakowały przepysznie!




A to nasz MENADŻER - JARECKI -GAWRON



Wszystkie zdjęcie autorstwa FOTOGRAFA  .



A. Mickiewicz PRZYJACIELE

Nie masz teraz prawdziwej przyjaźni na świecie;
Ostatni znam jej przykład w oszmiańskim powiecie.
Tam żył Mieszek, kum Leszka, i kum Mieszka Leszek.
Z tych, co to: gdzie ty, tam ja, - co moje, to twoje.
Mówiono o nich. że gdy znaleźli orzeszek,
Ziarnko dzielili na dwoje;
Słowem, tacy przyjaciele,
Jakich i wtenczas liczono niewiele.
Rzekłbyś; dwójduch w jednym ciele.

O tej swojej przyjazni raz w cieniu dąbrowy
Kiedy gadali, łącząc swojo czułe mowy
Do kukań zozul i krakań gawronich,
Alić ryknęło raptem coś koło nich.
Leszek na dąb; nuż po pniu skakać jak dzięciołek.
Mieszek tej sztuki nie umie,
Tylko wyciąga z dołu ręce: "Kumie!"
Kum już wylazł na wierzchołek.

Ledwie Mieszkowi był czas zmrużyć oczy,
Zbladnąć, paść na twarz: a już niedźwiedź kroczy.
Trafia na ciało, maca: jak trup leży;
Wącha: a z tego zapachu,
Który mógł być skutkiem strachu.
Wnosi, że to nieboszczyk i że już nieświeży.
Więc mruknąwszy ze wzgardą odwraca się w knieję,
Bo niedźwiedź Litwin miąs nieświeżych nie je.

Dopieroż Mieszek odżył... "Było z tobą krucho! -
Woła kum, - szczęście, Mieszku, że cię nie zadrapał!
Ale co on tak długo tam nad tobą sapał.
Jak gdyby coś miał powiadać na ucho?"
"Powiedział mi - rzekł Mieszek - przysłowie niedźwiedzie:

Że prawdziwych przyjaciół poznajemy w NECIE


To było niesamowite. Dzięki wielkie dla Jareckich i całej EKIPY!!!

15 komentarzy:

  1. :)
    A ja dzięki zdjęciom mogłam wreszcie zobaczyć Ciebie :)
    Super miałyście zabawę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Pomysł być rzeczywiście cudnym wyzwaniem.

      Usuń
  3. Aśku Kochany :)))) Mnie totalnie rozłożyło na łopatki, jak powiedziałaś: jadę do Warszawy, żeby zakukać :))) To było coś niesamowitego!!! Kosmitki z nas :)))) ściskam mocno!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to kukanie pozwoliło mi rozwinąć skrzydła- patrz zdjecie nr 3.........
      Usciski mocno odwaziemniam ;-)

      Usuń
    2. Zgadzam sie z Sylwią, jesteście kosmitkami :))) w najlepszym znaczeniu tego slowa :)

      Usuń
    3. kukułka byłaś niezwykła :) kuku jak żadne inne! w ogóle emocje wspaniałe, a co do Piątka to i mnie coś tam załaskotało w macicy :)

      Usuń
    4. czy mi komentarz zjadło czy coś się dziwnie wyświetliło??? nie wiem :(
      co istotne: nikt nie kuku tak jak Ty!!! a przez Piątka małego i mnie coś tam w macicy załaskotało :)
      Buziaki :)

      Usuń
    5. Spok wszystko sie wyświetliło. Dzięki za uznanie dla mojego KU_KU.
      Zobaczymy jakie skutki będzie miło to spotkanie dla nas ;-))))))))))))))))))))))))))))))))))) Może TRÓJIKI ;-)

      Usuń
  4. haha, genialnie :))
    To musi być fajnie przeżycie spotkać koleżanki z blogowego świata ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. A całą drogę powrotną przechrapałyśmy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No to teraz już razem z Jarecka stolicę trzeba waszym teatrem podbijać co by i inni mieli tyle radości co wy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i komentarz ;-)