Matki wzloty i upadki.

środa, 29 stycznia 2014

Spełnione marzenia w bardzo ważnym dniu....

Na ten dzień Marynia czekała bardzo długo.
Nie mogła się doczekać. Dzień wcześniej piekłyśmy Pieguski , zainspirowane Aeliot
Mania z radością i dużym przejęciem powtarzała;

Moja Babunia ma złote ręce
Ja Babcię kocham chyba najwięcej
I mną też często się opiekuje
Smaczny deserek mi przygotuje ....

Mania pojechała do przedszkola z Tatą i pachnącymi pieguskami i małymi prezencikami, które oprócz laurek wykonanych w przedszkolu wręczyła Babciom i Dziadkom




A mama ruszyła po Babcię Anielkę , Wiesię i Dziadka Bogusia. Dziadek Tadek  niestety  nie mógł przybyć.
I równo o 11:00 się zaczęło.

Były wiersze,
śpiewy
i
cudowne yyyyyyyyyyyyyyyyy dziecięcych występów,
oklaski ,
flesze,
poczęstunki
i
rrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrraaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaadddddddddddddddddooooooooooooośśśśśśśśśśśśśśćććććććććć!


A najbardziej rozczulajacy był taniec z Dziadkiem Bogusiem.



Niesamowicie piękny był to czas.
Dziekuję Ci Maryniu za Twoję wielkie Serduszko!

7 komentarzy:

  1. Takie chwile są wzruszające ....
    Za nami też przedszkolne recytowania, śpiewania i tańce ....

    OdpowiedzUsuń
  2. Widać radość na buzi, taki uśmiech mówi wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hehe, ja co roku sama robię za babcię na takich imprezach. Tym razem wyręczyłam się siostrą Jareckiego i jego siostrzeńcem. Oboje nastoletni :):):)
    Fajnie mieć babcie blisko, zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie święta są najlepsze w przedszkolu!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i komentarz ;-)