Matki wzloty i upadki.

czwartek, 28 marca 2013

Pięcioro dzieci i coś

              Nie, nie nie rozmnażamy się w tempie rozmnażania zajęcy z porzedniego postu.
U nas nadal DWÓJKA.
Gdy dzieci zasypiają ,dom ogarnięty, a pałeczkę w kuchni przejmuje Boschenka i starcza jeszcze trochę sił, można poczytać.
                                            PIĘCIORO DZIECI I COŚ  EDITH NESBIT





Kasiążka rozpoczyna się fragmentem z cyku DALEKOOOOOOOOO  JESZCZE - - chyba każdy rodzic  przeżył to choć raz, kiedy podróż się przedłużała ,a dzieci już  nie mogły doczekać się  celu podróży.

Rodzeństwo Antea, Janeczka, Robert, Cyryl i Baranek wyjeżdżają na wieś, gdzie czeka ich mnóstwo przygód.Jadą do Białego Domku na szczycie wzgórza.
Też chciałabym aby moje dzieci mogły spędzać kilka miesięcy na wsi. Boso na łace, wśród drzew ,łapiąc każdy promień słońca, jedząc na tarasie pyszne domowe obiadki.

Wracamy do książki.....
Dzieci podczas jednego ze swoich spacerów , w kamieniołomie wygrzebują z piasku Piaskoludka, włochate COŚ. To coś oferuje spełnienie jednego życzenia dziennie.
I się zaczyna..... Dzieci chcą być piękne jak słoneczny dzień. Proszą o mnóstwo pieniądzy ,o skrzydła i.....
( nie będę wymieniać kolejnych życzeń, szkoda zdradzać) o zamek też...

Piaskoludek spełnia życzenia ale nie wypowiada żadnych zaklęć, nie tworzy się dym, nie mieszają się jakieś mikstury. Po prostu spełnia ,choć dzieci  czasem nawet nie wiedzą ,że to życzenie zostało już spełninone.To mi  się podoba ,że czytelnik nie jest wprowadzany  w świat czarów czy magii.

Za każdym razem dzieci doświadczają dobrodziejstwa spełnionego życzenia ale również konsekwencji ich pragnienia.Czasem niestety spełnione życzenie nie uszczęśliwia ,wręcz przeciwnie daje powód do przykrych doświadczeń ,a czasem nawet łez. Skłania to dzieci do przemyśleń i ważenia słów.
Po kilku trudnych doświadczeniach związanych z pochopnym wypowiadaniem życzeń do spełnienia ,dzieci zaczynają zastanawiać się nad tym czy wypowiedziane życzenie będzie niosło ze sobą dobro dla tych których dotyczy .

Każde spełnione życzenie trwało do zachodu słońca.
Pozwalało to dzieciom na to, że mogły przeczekać trudy i znosiły dzielnie niedogodności wiedząc, że nastąpi kres ..... po zachodzie.




,, Pięcioro dzieci i coś " wciąga czytelnika proponując mu udział w przeżywaniu przygód z rodzeństwem ale też delikatnie przekazuje mądrości życiowe .  Zaznaczyłam sobie nawet kilka fragmentów ołówkiem.
Z resztą poczytajcie:

,, Tatuś mówi że nigdy nie powinniśmy się niczego bać , jeżeli nie zrobiliśmy nic złego i zawsze mówimy prawdę"

,,...A jeśli spróbujemy  nie wierzyć w coś , o czym jesteśmy przekonani, że jest prawdą , wywiera to jak najgorszy wpływ na usposobienie."

A tu jaka piękna wskazówka dla małżeństw, którym na sobie zależy" ;-):

,, Powoli z trudem podniósł się z ziemi i wrócił do domu. I przez cały ten dzień był tak miły dla swojej żony , że pani ogrodnikowa , uszczęśliwiona wciąż powtarzała:,, Mój Boże , co też się stało z tym człowiekiem?" Włożyła więc nową sukienkę,zawiązała na szyi błękitną kokardę i wyglądała tak pięknie, że ogrodnik stał się jeszcze milszy niż przedtem. Może więc nasze uskrzydlone dzieci naprawdę dokonały tego dnia dobrego uczynku. Ale jeśli tak, był to jedyny ich dobry uczynek. Bo doprawdy nic tak nie wpędza człowieka w tarapaty jak skrzydła. Choć z drugiej strony , nie ma to jak skrzydła , żeby wydobyć się z tarapatów."

Wskazówka również dla rodziców:


,,Ludzie naprawdę mądrzy pozwalają dzieciom wybierać co tylko zechcą, bo dzieci są zwykle głupiutkie i niedoświadczone i często całkiem niechcący wybierają rzecz naprawdę pouczającą."

Także Kochane Żony i Mężowie, Mamusie i Tatusiowie- nawet  w klasyce literatury młodzieżowej zdarza się przeczytać kilka słów , które a nuż się nam w danej chwili przydadzą.

A na koniec najpiekniejsze słowa jakie można wypowiedzieć do małego chłopca   ( wypowiedziała je cyganka , która bardzo chciała mieć Baranka, czyli najmłodszego z rodzeństwa)-

,,- Niech będzie odważny i niech ma głowę mocną do myślenia i serce mocne do kochania, i ręce mocne do pracy , i niech ma nogi mocne do chodzenia, i zawsze niech wraca zdrowy do swojego domu" 


Polecam !

Uskrzydlona AsiaMi ( ,, a skrzydła były ogromne i piękniejsze niż wszystko , co mogliście sobie wyobrazić . Były miękkie i gładkie , a każde piórko leżało dokładnie na swoim miejscu . Piórka te były najpiękniejszych kolorów i wyglądąły jak tęcza... ")

Wszystkie cytowane fragmenty pochodzą z książki pt. PIECIORO DZIECI I COŚ . Edith Nesbit
Wyd. ZNAK Emotikon 2013

JUŻ WKRÓTCE NASTĘPNA CZĘŚĆ PRZYGÓD: ,, FENIKS I DYWAN"




środa, 27 marca 2013

Zające

                   
                                                          Od wczoraj rozmnażam zające....
                             
                               Mania wzięła dziś do przedszkola  dla każdej Pani i Staś do szkoły....




                                                       

                                 A nasze skaczą po bukszpanie, jeden wskoczył  na świecznik.
                                                  I pewnie jeszcze powstanie girlanda .
                                          Oczywiście jeśli uda nam się je wszystkie wyłapać.

To ja KIC-KIC skaczę rozmanażać następne !


Na zimę pomysł znalazła Mania

                                     A może gdy zużyjemy cały krem na mrozy to zima sobie pójdzie !


Znacie tę nagle zapadającą ciszę i zazwyczaj strach ogarnia mamę gdy ją usłyszy, bo oczom może ukazać się ...... oj wiele może się ukazać!

Pierwsze refleksje z bycia Kurą:
  • gdy dzieci rozwiezione można spokojnie napić się kawy i poczytać meile, odwiedzić blogi i swój także ;-)  i tak cicho jakoś bardzo ;-)
  • w poniedziałek o mało nie zabiłam się ścierką - tak biegałam i sprzątałam wszystko co się dało - bo przecież nie muszę iść do pracy  ( efekt - zakwasy)
  • wtorek - obiad prawie 6 -daniowy - bo przecież nie muszę iść do pracy  (efekt- kregosłup do masowania!)
  • środa- muszę  zrobić plan jak tę pracę rozłożyć i ułożyć ,bo to trochę jakieś szaleństwo jest!


poniedziałek, 25 marca 2013

Od dziś jestem WESOŁĄ KURĄ DOMOWĄ



U nas króluje ZIMA


                                                    ZIMA - AKADEMII UMYSŁU JUNIOR



Akademia Umysłu Junior,
to seria programów edukacyjnych wydanych przez Biuro Informatyki Stosowanej Format, które rozwija pamięć i koncentrację uwagi oraz wspomaga edukację wczesnoszkolną.

Program jest przygotowany dla dzieci w wieku 5 – 9 lat .Czyli w sam raz dla moich dzieci . Mania jest jeszcze nieskończonym czterolatkiem ale świetnie sobie radzi w wykonywaniu ćwiczeń, poprostu dobrze się bawi.Staś również zainteresował się programem, zwłaszcza Nartami i Metą.


Ponieważ okres ,, dochodzenia do siebie " po chorobie trwa, Zima nam bardzo pomogła w tym żeby chorując też dobrze się bawić i uczyć.

Instalowanie programu jest bardzo proste!
Sterowanie grą jest bardzo proste i-wymaga korzystania, wyłącznie z myszy
Włączając program przenosimy się w świat pięknej nie tylko białej ale i kolorowej zimy. Słychać skrzypiący śnieg, dzwonki sań, srokę i pięknie śpiewająca panią, kaczki i skrzypce.....
Jest biało-kolorowo- tak jak lubię! ;-)




Program  zawiera 21 ćwiczeń stymulujących rozwój intelektualny, każde o stopniowanej trudności.
Gracz wybierając zadanie przechodzi kolejne etapy trudności zdobywając na końcu puchar !!!


Dziecko w sposób bardzo czytelny i przystępny prowadzone jest przez  sympatyczną tablicę Tabi.
Tabi wyjaśnia, co trzeba zrobić by rozpocząć grę, zakończyć ją, lub zmienić ustawienia.  Przed każdym  zadaniem jasno i zrozumiale opisuje, na czym będzie ono polegało i informuje jakie umiejętności ma ono wyćwiczyć.




Program  co jakiś czas uruchamia specjalną aplikację HOPSASA , która zaprasza gracza do ruchu.
Trzeba pomachać nogami, pokręcić głową, wstać lub zrobić jakieś inne ćwiczenie.   Opis ćwiczeń to nie tylko słowna instrukcja.  Dzieci widzą także na ekranie ludzika i naśladują jego ruchy.


Za tę aplikację FORMAT otrzymuje ode mnie WIEKIEGO PLUSA!!!!!


Wszystkie zadania na płycie wymagają skupienia.
Zarówno w drodze przez labirynt, prognozie pogody,  rozłożeniu korników w drewnianych klockach jak i
w standardowym memo, puzzlach czy w wyszukiwaniu różnic.
W zadaniach z podstawami  matematyki (Wyciąg, Narty, Meta, Owce) odpowiednia koncentracja jest bardzo wskazana.

Akademia Umysłu Junior, doprawdy ćwiczy koncentrację i pamięć. Uczy dzieci wykorzystywania i odtwarzania posiadanych informacji, rozumowania przyczynowo- skutkowego. Trenuje spostrzegawczość i pomaga w rozwoju inteligencji. Zadania skonstruowano tak by ułatwić dzieciom naukę i stymulować ich intelektualny rozwój zapewniając jednocześnie przyjemną zabawę.

Program posiada rekomendację psychologów i pedagogów. Moją teraz też ;-)))))

Nie jestem zwolenniczką przesiadywania przed komputerem. Zależy mi aby nasze dzieci uczyły się korzystania z internetu w sposób zdrowy i zgodny z jego przeznaczeniem.(ma pomagać, uczyć a nie zniewalać)
Dzięki takim programom jest to możliwe !


Jest już WIOSNA!
Zapraszam wkrótce ...... porozmawiamy o WIOŚNIE - AKADEMII UMYSŁU ;-))))


A TAK JESZCZE DOCHODZIMY DO SIEBIE:




niedziela, 24 marca 2013

Śniadanie w Niedzielę Palmową

                                                                   W domu pachnie rzeżuchą....
                                                         Palmy z bukszpanem poświecone....
                                 A na śniadanie dziś ser biały ze świeżo skoszoną rzeżuchą właśnie.




Za kilka dni Święta Wielkanocne, a ja w zupełnym polu przez te choróbska ;-(

Pamiętam z dzieciństwa, a właściwie z  młodzieńczych lat ( bo wtedy już aktywnie uczestniczyłam w przygotowaniach do świąt) jak moja Babcia Helenka mówiła ,że w Wielkim Tygodniu to już się nie powinno sprzątać. Pościel zmieniona na Palmową Niedzielę, tylko gotowanie i uczestniczenie  w Triduum pozostaje ...
I tak było i jest do tej pory ..... Jak moja Babcia to robiła i robi  , zachodzę w głowę.

Teraz Babcia ma pomocników- i teraz tylko pilnuje aby w Wielkim Tygodniu nie sprzątać już...;-)


Niech Wielki Tydzień będzie dla każdego z nas dobrym i owocnym czasem ;-)))

poniedziałek, 18 marca 2013

Zima,wiosna ,lato... trochę już się gubię !!!!!

                                                                                   Dzieci śpią.
                                                       Ja po wypiciu , chyba 3 litrów herbatki ziołowej ,
                                                                 o której  na pewno jeszcze napiszę ,
                                                                          mogę swobodnie oddychać....
Cisza.....
Za oknem... sypie śnieg. Jest biało. Wrocław cały zasypany.....
A w czwartek wiosna ma przyjechać motocyklem, lub karocą czy na bosaka, wszystko mi jedno ,niech już przyjdzie ....

Dzieci co jakiś czas mówią  ,że chcą do Pobierowa, ja też ;-))))

Dostaliśmy w  prezencie przeterminowaną mąkę na masę solną.
Ale Mania miała inny sposób na nią .
Tak wygląda 3 kilo mąki na naszej podłodze

 Pytam:
Marysiu co robisz?
Jestem na plaży!
Jak to?
Jestem na wakacjach i będę robić babki z ...... mąki !


Każdy organizm potrafi zadbać o siebie i upomni się o swoje jak nic ;-))))

O sprzątaniu nie piszę.....






niedziela, 17 marca 2013

Legalne kulinarne Obrzydliwce !!!!

                                             Nasze wieczory wydają się nie mieć końca.
                            Leżymy już prawie przywitani ze snem ,a tu jeszcze : ,,czytaj mamuniu"
                                Książek u nas naprawdę sporo i Mania ma taki dar wyszukiwania......
W piątek nasze czytanie wcale nie zakończyło się wtuleniem w poduszkę i słodkim snem, tylko chichotami,                                                       że brzuch pękały ,a łzy ze śmiechu ocieraliśmy.....

Wpadł nam znowu w ręce NIESMACZNIK Natalii Usenko i wiersz

OBIAD DLA KRÓLA

W królewskiej kuchni Kucharz Straszliwy
przyrządził dzisiaj dla wparwy
obiad dziwaczny i dość smrodliwy
Dwadzieścia cztery potrawy.
Dzik nadziewany watą i mydłem.
Zupa brzozowa.
Klopsy z powidłem.
Żaby po szkocku.
Szkot po żabsku.
Kluski gniecione w niemytym łapsku.
Budyń z buraka.
Śledź w czekoladzie.
Oślizgłych małży dwie pełne kadzie.
Smażone róże.
Sernik czosnkowy...

Resztę sam wymyśl.
Obiad masz z głowy!


No i zaczęło się wymyślanie ,,pysznego jedzonka"

Oto co wymyśliliśmy :
Sałatka ze zgniłego łóżka z paluszkami
Wychudły księżyc z ananasem
Hamak nadziewany muchami
Kszesło w polewie mydłowej
Skarpetka duszona w sosie własnym
Cuchnący but w trawie cytrynowej
Zupa z szafki
Ziemniaki z baterią słoneczną w sosie prądowym   ( dzieci Elektryka) ;-)))))
Lody z szamponem
Roladki nadziewane  klejem
Żyrafa nadziewana poduszką
Kompot z dżdżownicy
Zupa ze skarbonki
Zupa metalowo-piernikowa
Kotlety z poduszki
Placki schabowe
Drabinka pieczona....
i tak  pewnie wymyślalibyśmy do rana ale gardłą nam wysiadły od śmiechu....


Przychodzi taki czas ,że dzieci uwielbiają tworzyć wierszyki o obrzydliwych rzeczach, o puszczaniu bąków, o kupie..... Potworzą ,powymyślają, pośmieją się  i pójdą dalej....
A jeśli mama i tata mogą temu towarzyszyć - to jeszcze lepiej!

Choróbska nie odpuszczają . Wysmarkaliśmy już  całe opakowanie papieru toaletowego, bo chusteczki znikały jak błyskawica.

Dziękujemy za życzenia zdrowia- przyjmujemy i czekamy na to by się wypełniły ;-))

Pozdrawiamy i dziękujemy ,że do nas zaglądacie!



piątek, 15 marca 2013

Kisiel dobry na wszystko

                                  Przychodzi taki czas , że kończą się maliny w słoikach .
              Spiżarnia w temacie malin opustoszała . A przecież na przeziębienie najlepsze malinki......

                      Zrobiliśmy dziś kisiel ( dobry na gardło) z soku porzeczkowo-malinowego
                                                   zagęszczony mąką ziemniaczaną.


ta czerwień jakaś taka pomarańczowa ;-)) w realu kisiel był taki jakiś ciemniejszy

Skończył się nam też suszone maliny ale na szczeście blisko siebie  mamy  źródełko. Jutro idę po nową dostawę ;-)))
Kisiel z suszonych malin też pysznie smakuje :-)))

czwartek, 14 marca 2013

Szpital domowy

                                    Zapalenie ucha, zapalenie gardła , gluty po pachy u dzieci,
                                                                      grypiejąca mama...
                                             a za oknem znów  piękny śnieg ,który czeka na nas
                                                                tylko czy się doczeka......




Dobrze, że tulipany cały czas żółte i słońce i śnieg dają tyle światła w domu.......

piątek, 8 marca 2013

Dla każdej KOBIETY

Fragment z listu Jana Pawła II do kobiet (29 czerwca 1995 roku)

Dziękujemy ci, kobieto-matko, która w swym łonie nosisz istotę ludzką w radości i trudzie jedynego doświadczenia, które sprawia, że stajesz się Bożym uśmiechem dla przychodzącego na świat dziecka, przewodniczką dla jego pierwszych kroków, oparciem w okresie dorastania i punktem odniesienia na dalszej drodze życia.

Dziękujemy ci, kobieto-małżonko, która nierozerwalnie łączysz swój los z losem męża, aby poprzez wzajemne obdarowywanie się służyć komunii i życiu.

Dziękujemy ci, kobieto-córko i kobieto-siostro, która wnosisz w dom rodzinny, a następnie w całe życie społeczne bogactwo twej wrażliwości, intuicji, ofiarności i stałości.

Dziękujemy ci, kobieto pracująca zawodowo, zaangażowana we wszystkich dziedzinach życia społecznego, gospodarczego, kulturalnego, artystycznego, politycznego, za niezastąpiony wkład, jaki wnosisz w kształtowanie kultury zdolnej połączyć rozum i uczucie, w życie zawsze otwarte na zmysł "tajemnicy", w budowanie bardziej ludzkich struktur ekonomicznych i politycznych.

Dziękujemy ci, kobieto konsekrowana, która na wzór największej z kobiet, Matki Chrystusa - Słowa Wcielonego, otwierasz się ulegle i wiernie na miłość Bożą, pomagając Kościołowi i całej ludzkości dawać Bogu "oblubieńczą" odpowiedź, wyrażającą się w przedziwnej komunii, w jakiej Bóg pragnie pozostawać ze swoim stworzeniem.

Dziękujemy ci, kobieto, za to, że jesteś kobietą! Zdolnością postrzegania cechującą twą kobiecość wzbogacasz właściwe zrozumienie świata i dajesz wkład w pełną prawdę o związkach między ludźmi.
 
 Taki właśnie wpis na F umieścił nasz przyjaciel Tomek!- dzięki Ci Tomku!

Na Dzień Kobiet, na powroty

                                                Po trudnym lutym , w wielu dziedzinach...
                                                          Nastał marzec z tulipanami
                                                    Dla nas wszystkich Kobitki- uściski


                               

                                           i moje ulubione zdjęcie wykonane  ,, własnoręcznie"

Miłego wieczoru w ten DZIEŃ !