Matki wzloty i upadki.

środa, 18 grudnia 2013

W Paryżu dzieci nie płaczą- recenzja

  

Zdjęcie ze strony:

           Przykładam głowę do poduszki. Dom ogarnięty, dzieci śpią ,mąż też. Mięso rozmraża się na jutro, zabawki grzecznie na swoich miejscach, czekają na poranek. Ubrania do przedszkola wyprasowane czekają na Stasia. Na wklepywanie super kremu w dłonie- czasu nie ma .Głowa znalazła najlepsze miejsce w poduszce i już, już… sen nie pyta czy może… po prostu jest…. A tu Mania zaczyna swój koncert! Kręci się grymasi. Matka na równe nogi, tuli- dziecko głośniej płacze i zasypia dopiero po kilkunastu minutach w  łóżku rodziców. Co się przekręci, co kwęknie- matka oczy szeroko otwarte i uspakaja………. I tak noc za nocą…….
    Gdybym książkę ,, W Paryżu dzieci nie płaczą ‘’ przeczytała 5 lat temu….. kiedy moja córka była niemowlakiem ,który nie potrafił przespać nocy , miałabym o kilka siwych włosów mniej i wiele przespanych , spokojnych nocy na koncie.
To właśnie czytając książkę Pameli Druckerman  wyczytałam, że w Paryżu dzieci od wczesnych miesięcy przesypiają całe noce.
Rozdział zatytułowany ,, BEZSENNE NOCE” trafił do mnie najbardziej , bo przecież to przeżyłam i bardzo utożsamiałam się z Pamelą , której córeczka tez budziła się w nocy.
W tym rozdziale Pamela cytuje Helen de Leersnyder - ,, sen mówi wiele o dziecku i życiu rodziny”.Hm.. jest się nad czym zastanowić.
Dostałam od Pameli radę: ,, kiedy urodzi ci  się dziecko, nie rzucaj się na nie w nocy. Daj mu szanse , żeby samo się wyciszyło , nie reaguj natychmiast, nawet na samym początku -obserwuj. Tzw.,, Pauza nie ma w sobie  nic z brutalności treningu snu, przypomina raczej naukę spania” i cierpliwości.
Oj spędzał mi sen z oczu ten brak snu u mojej córki.
   Spieszymy się. Dzieci też się spieszą za rodzicami rzecz jasna. Dziś wszystko dzieje się szybko, na już, na wczoraj. Robisz zdjęcie- już je widzisz, chcesz coś kupić – kupujesz w domu o nawet 23:15 w piżamach, szybko ….. A rodzice dziwią się dzieciom że takie niecierpliwe, że jak coś chcą to nie ma zmiłuj się – natychmiast muszą to mieć …..!
Rozdział ZACZEKAJ! A w nim to że we Francji dzieci okazują się nad wymiar spokojne i cierpliwe…. Rodzice uczą je cierpliwie czekać. Pamela zamieszcza w książce podejście Waltera Mischela , który jest ekspertem zajmującym się umiejętnością oczekiwania na nagrodę przez dzieci. Same oczekiwanie nie musi być frustrujące wystarczy dostarczyć dziecku odpowiednich narzędzi, by sobie poradziło. Pozostaje nam wykazywać cierpliwość nawet w nauce cierpliwości.
POZWÓL MU NA WŁASNE ŻYCIE rozdział, który okazał się bardzo bliski mojemu sercu i moim obawom. Usłyszałam kiedyś, że kobieta jest tą osobą ,która w swojej rodzinie uczy  uczuć, jest wylewna, pokazuje emocje ale jest też powściągliwa czyli w odpowiednim czasie będzie potrafiła powiedzieć: dalej idź sam, ja tu zostaje , będę patrzeć jak świetnie sobie radzisz w życiu.
Jeśli już teraz myślisz o tym momencie- koniecznie przeczytaj te rozdział. Co ja mówię całą książkę!!!!!!!!!
Lubię takie zabawne, żartobliwe ale mądre książki !

PS. Skończyłam studia pedagogiczne ,że też nigdy nie słyszałam o Francois Dolto. Mądra kobieta- dzięki Pamela że o Niej piszesz. Książkę Dolto ,,Zrozumieć dziecko” już wypożyczyłam, bo niestety nie do kupienia w Polsce.


Recenzja dostępna tu

6 komentarzy:

  1. Ciekawe czy dorwę ją w bibliotece... jak nie to chyba zainwestuję, bo mnie zaciekawiłaś wielce tą recenzją :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe czy dorwę w bibliotece... jak nie, to chyba zakupię bo wielce mnie zaciekawiłaś tą recenzją :)

    OdpowiedzUsuń
  3. coś czuję żeby mi się podobała

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, że taka książka istnieje:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale trafilas , ze mną tą książka jedzie na święta w rodzinne strony...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i komentarz ;-)