Matki wzloty i upadki.

poniedziałek, 28 października 2013

Taboret z książkami

                                               Po ostatniej wizycie w bibliotece .
                                             A miało być po jednej książce na łebka.


12 komentarzy:

  1. wow super,że możecie tyle książek mieć na raz z biblioteki.Przy mojej jedynaczce maksymalnie możemy sześć.
    I kolejny powód do tego aby mieć więcej dzieci niż jedno :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że czujesz się zmotywowana ;-)))))))

      Usuń
  2. Ja też nigdy nie mogę się oprzeć i targam te książki w jedną i w drugą stronę :-)
    Na jedną kartę można wypożyczyć 10 książek. Jako rodzina 3-osobowa mamy 3 karty ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam ogromne trudności z oparciem się książkowej pokusie ...... upatrzyłam sobie w ikei taki wózeczek na kółkach- będę w nim wozić książki z i do biblioteki

      Usuń
  3. U nas zawsze podobnie ;) Do tego pani bibliotekarka nas zna, dziewczyny lubi więc i większe ilości przynosimy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. na bogato:) Właśnie zdałam sobie sprawę z tego, że NIGDY nie byłam z Chłopakami w bibliotece:D Wprawdzie bałabym się, że Fil zniszczy książki ale Miko.. ten to chętnie "czyta":) zostaje ze mną gdy Fil u Niani więc może warto zaliczyć wizytę w tym miejscu?:) się okaże :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MyWay- koniecznie wybierz sie do biblioteki z chłopakami. Biblioteki zmieniły się bardzo jest duz o nowości i zajęcia dla dzieci , kaciki . Bardzo Cie zachecam-w kolicy napewno znajdziesz a jeśli nie to szukaj wojewódzkich.... Powodzenia

      Usuń
  5. ja zawszę na moja kartę (limit 4) wyproszę dodatkową książeczkę dla J., ale właściwie jeszcze nie pytałam czy nie może mieć własnej - chyba pójdę jutro :P
    u nas niestety nie ma tak wielkiego wyboru - Tytusa.. na przykład nie widziałam ŻADNEGO, a ten Wasz wygląda zachęcająco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamo Janka- po pierwsze zapisuj się szybko na świerszczyka ;-) po drugie zapisz Janka do biblioteki. Jesli dziecko ma pesel można już Je zapisać do biblioteki. U nas w Dolnośląskiej bibliotece Tytusa jest fuuul- jak coś to na swoją kartę mogę Ci wypożyczyć i posłać- a Ty poczytasz i odeślesz ;-)))

      Usuń
  6. Kochane to może Wam zdradzę kilka tajemnic związanych z biblioteką- otóż miałm tą cudną możliwośc pracowania przez półtora roku w bibliotece w dziale pracy z dziećmi. Działo się w nim i dzieje mnóstwo rzeczy- zajęcia dla maluchów, dla starszaków, lekcje biblioteczne od zerówki po liceum, spotkania autorksie, akcje wielkie, klub dla rodziców...... Obcowałam z książkami na codzień- to było niesamowite tyle nowości i starszych ksiażek przypominjacych dzieciństwo..... Byłam na bieżąco i zawsze z pracy wracałam z kilkoma ksiażkami. Moje dzieci przyzwyczaiły sie że mama wraca z pracy z jakaś książką..... Patrzyłam na mamy,które przychodziły z maluszkami,w bibliotece znalazły sobie fajne miejsce na spędzenie przedpołudniowych godzin, dzieci sie bawiły a mama mogła uściąść i poszukać książek dla siebie lub poczytać na miejscu....
    Tęsknię za tym czasem! Prowadzę raz w miesiącu zajęcia SPOKO-POKO w Dolnośląskiej Bibliotece we Wrocławiu - zapraszam. Można miło spedzić czas wśród książek.
    Jeśli chodzi o zapisanie dziecka do biblioteki to jeśli ma pesel to już można wyrobić mu kartę. Zapisujcie się całymi rodzinami- można wtedy więcej książek wypożyczyć:-) Pozdrawiam książkowo !

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja książki córki trzymam w skrzyni, bo mnie już męczyło układanie na półce kilka razy dziennie (bardzo lubi czytać książeczki:-) Do biblioteki też lubimy chodzić...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i komentarz ;-)