Matki wzloty i upadki.

poniedziałek, 14 października 2013

Koń różowy Marysi gotowy- prawie

                                           Jeszcze tylko kijek i można jeździć konno.
                                            Z różowego polaru z uroczą tasiemką.
                                     Ręcznie szyty, w godzinach późnowieczornych ;-))))





13 komentarzy:

  1. Śliczny naprawdę! Następnym razem zapraszam na herbatkę to sobie na maszynie szybko przeszyjesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Asieńko za zaproszenie- skorzystam z radością ;-))))

      Usuń
  2. Ręcznie szyty!
    Pięknie wyszedł:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Cosik cieszę się ,że wpadłaś do mnie! Wracaj...!

      Usuń
  4. Piękny!:) zapraszam do nas da-nutka.blogspot.com na edukację muzyczną i nie tylko:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i komentarz ;-)