Matki wzloty i upadki.

niedziela, 11 sierpnia 2013

Ser biały własnej roboty

                                           Pamiętacie może jak robiliśmy mało?
                                                 TU MOŻNA ZOBACZYĆ

                                                Tym razem zrobiliśmy ser.





Mleko od wiejskiej,prawdziwej krowy mieliśmy ;-)
Oczywiście trzeba takie mleko odstawić na zsiadłe. W takiej temperaturze zsiada się bardzo szybko

Następne wlewamy mleko do garnka. Jeśli chcemy  uzyskać bardziej łusty ser to wlewamy mleko razem z warstwą powstałej śmietanki. Jeśli ma być chudszy to śmietankę zciągamy i wykorzystujemy w inny sposób.


Mleko gotujemy na małym ogniu. Gdy zaczną się tworzyć bryłki zciągamy z ognia i przelewamy przez druszlak wycielony lnianą ścierczką.
Jeśli zależy nam na serwatce (do picia,do racuchów, nalesników) to druszlak umieszczamy w miseczce aby serwatka nie ,,uciekła".
Czekamy  aż serwatka sobie spokojnie przeleci przez ściereczkę. Możemy lekko odcisnąć łyżką.
Następnie wyciągamy ściereczkę z zawartością i zawijamy. Układamy na desce,przyciskamy druga deską do krojenia lub talerzem i przyciskamy kamieniem (tu przydają się te przywiezione z wakacji).



Pozostała serwatka sobie skapuje.Ser się wiąże, przyberając kształ zawiniątka. Jeśli mamy miejsce w lodówce to możmy umieścić  deski z serem w lodówce (oczywiście jak ostygnie i się odsączy).
Po kilku godzinach ser gotowy . Rozwijamy zawiniątko i proszę...

Ser pyszny - jak w kuchni Babci Heli.


Smaczności serowe!

4 komentarze:

  1. Już mnie chyba nic u Ciebie nie zdziwi :) Prawdziwa Kobieta renesansu albo raczej swojsko brzmiąca Matka Polka :) Zawsze coś ciekawego u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No tak Matka Polka jak każda z nas ;-))))
    Dziekuję Ci za dobre słowa!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. No proszę, a u nas tez o twarożku:) Ale sami jeszcze nie robiliśmy, masła takoż. Bo nie mamy prawdziwej krowy na podorędziu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja Kochana Teściowa taki robiła - ja własny twaróg robię tylko do paschy.
    Smacznego!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i komentarz ;-)