Matki wzloty i upadki.

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Malowanie na terakocie czyli wykorzystujemy to co po remoncie zostało...

                                               Biała farba , kawałek płytki terakotowej , która została ,
                                                        wykałaczka i zmysł artystyczny Marysi  :-)

 Malujemy wałeczkiem po terakocie( farba biała akrylowa)  , następnie wykałaczką rysujemy.

Włala ;-)  :

-Kto to?- pytam
-Merida Waleczna!

Zaskoczenie moje było tym większe, że Marynia sama wymyśliła sobie technikę . Ja Jej tylko podsunęłam pomysł z malowaniem po płytce. Temat dzieła - autorstwa Marii.


O samy filmie słów kilka:
Staś bardzo chciał iść na ten fim do kina. Ale choróbska coś nam skutecznie przeszkadzały. I w sumie dobrze ,bo obejrzeliśmy go w domu .  Najpierw obejrzałam go z mężem.
Sam film ma dużo scen, które mogą dziecko przestraszyć- chodzi o te z niedźwiedziem- ale jak to przegadamy to spoko....
W filmie pojawia  się temat magii, rzucania czarów... I nad tym się  długo zastanawiałam , ponieważ tych tematów nie akceptujemy. Ale ... to co mnie w tym filmie na plus zaskoczyło to to ,że w jasny sposób pokazano ( nie wiem czy taki był zamysł twórców), że czary są złe. Widać bardzo czytelnie konsekwencje rzucenia czaru na mamę Meridy. Dziecko widzi granice miedzy dobrem a złem. To ważne!!! ( najgorsze jest kiedy w fimach pokazuje się dziecku ,że zło jest dobre)
Ciekawy wątek to relacja córka-mama ( daje do myślenia ) i  małżeństwo rodziców Meridy .   Świetnie żona  wspiera męża ( występ przed  przyszłymi zięciami) no i  mąż walczy o żonę :-)

Mania nie oglądała całego filmu , tylko te fragmenty, które były spokojne. Wypożyczyłam z biblioteki ( Dolośląskiej Publicznej- mojej ulubionej) książkę z ilustracjami z filmu i czytałyśmy w trakcie ,gdy tata i Staś oglądali film.

I proszę potem Mania narysowała Meridę ....


Pozdrowienia  słoneczne !
Nad Wrocławiem piękne, błękitne niebo i TYLE słońca w całym mieście ;-)



Myślę ,że efekt byłby bardziej czytelny gdyby płytki miały ciemniejszy kolor.

9 komentarzy:

  1. Fajnie masz...
    Mój Szymon jeszcze za mały na filmy-teraz na topie Bolek i Lolek,Reksio i Krecik...
    a na wspólne rysowanie muszę poczekać-narazie skutecznie przeszkadza w moich twórczych wysiłkach....
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poczekaj jeszcze trochę..... czas szybko leci ....

      Usuń
  2. dzisiaj w pogodzie mówili, że najpiękniej będzie właśnie we Wrocławiu ;)
    A mi samej bajka bardzo się podobala :)
    super dzieło :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Merida stała się niedawno moją ulubioną bajką! Mi magia w bajkach raczej nie przeszkadza a pozatym uwielbiam tą buntowniczą, niezalezną dziewczynkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Merida mnie się też bardzo podoba- przypomina mi moją Marysię ;-)))))
      Dobrze, że Mania jeszcze nie strzela z łuku.

      Usuń
  4. Merida jak malowana :)

    Ja również zwracam uwagę na podobne rzeczy w bajkach dla dzieci. Widzę też coraz częściej, że ostatnio produkowane kreskówki są raczej dla dorosłych niż dla dzieci.
    Dziękuję za Twoje uwagi odnośnie filmu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Miło się czyta ;)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. u nas po remontach wycinanie z resztek tapet...:-)
    Meridy nie znam, ale teraz to juz musze poznac!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i komentarz ;-)