Matki wzloty i upadki.

niedziela, 17 marca 2013

Legalne kulinarne Obrzydliwce !!!!

                                             Nasze wieczory wydają się nie mieć końca.
                            Leżymy już prawie przywitani ze snem ,a tu jeszcze : ,,czytaj mamuniu"
                                Książek u nas naprawdę sporo i Mania ma taki dar wyszukiwania......
W piątek nasze czytanie wcale nie zakończyło się wtuleniem w poduszkę i słodkim snem, tylko chichotami,                                                       że brzuch pękały ,a łzy ze śmiechu ocieraliśmy.....

Wpadł nam znowu w ręce NIESMACZNIK Natalii Usenko i wiersz

OBIAD DLA KRÓLA

W królewskiej kuchni Kucharz Straszliwy
przyrządził dzisiaj dla wparwy
obiad dziwaczny i dość smrodliwy
Dwadzieścia cztery potrawy.
Dzik nadziewany watą i mydłem.
Zupa brzozowa.
Klopsy z powidłem.
Żaby po szkocku.
Szkot po żabsku.
Kluski gniecione w niemytym łapsku.
Budyń z buraka.
Śledź w czekoladzie.
Oślizgłych małży dwie pełne kadzie.
Smażone róże.
Sernik czosnkowy...

Resztę sam wymyśl.
Obiad masz z głowy!


No i zaczęło się wymyślanie ,,pysznego jedzonka"

Oto co wymyśliliśmy :
Sałatka ze zgniłego łóżka z paluszkami
Wychudły księżyc z ananasem
Hamak nadziewany muchami
Kszesło w polewie mydłowej
Skarpetka duszona w sosie własnym
Cuchnący but w trawie cytrynowej
Zupa z szafki
Ziemniaki z baterią słoneczną w sosie prądowym   ( dzieci Elektryka) ;-)))))
Lody z szamponem
Roladki nadziewane  klejem
Żyrafa nadziewana poduszką
Kompot z dżdżownicy
Zupa ze skarbonki
Zupa metalowo-piernikowa
Kotlety z poduszki
Placki schabowe
Drabinka pieczona....
i tak  pewnie wymyślalibyśmy do rana ale gardłą nam wysiadły od śmiechu....


Przychodzi taki czas ,że dzieci uwielbiają tworzyć wierszyki o obrzydliwych rzeczach, o puszczaniu bąków, o kupie..... Potworzą ,powymyślają, pośmieją się  i pójdą dalej....
A jeśli mama i tata mogą temu towarzyszyć - to jeszcze lepiej!

Choróbska nie odpuszczają . Wysmarkaliśmy już  całe opakowanie papieru toaletowego, bo chusteczki znikały jak błyskawica.

Dziękujemy za życzenia zdrowia- przyjmujemy i czekamy na to by się wypełniły ;-))

Pozdrawiamy i dziękujemy ,że do nas zaglądacie!



1 komentarz:

  1. I skąd ja znam te wszystkie obrzydliwce...:-)))
    MOje Starszaki są na etapie pupy, kupy i bąków od pół roku i żadnymi piękniejszymi rzeczami się nie fascynują...:-))
    A menu obiadowe extra-my też potworzymy regularnie podobne cudaki:-)

    Zdrówka!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i komentarz ;-)