Matki wzloty i upadki.

czwartek, 10 stycznia 2013

Jak Mania nauczyła się zapinać guziki.

                                   Rozpakowywanie kartonów i  pudeł u nas jeszcze trwa.
          Rozpakowując jedno znalazłyśmy pomoce, które uszyłam dawno temu dla Marysi,
                                                  by uczyła się zapinać guziki.




Radość ogromna - odkryć na nowo stare zabawki. Zwłaszcza, że  kropki wiatrówkowe jak były tak są!

Bardzo lubię szyć z filcu, to taki niewymagający materiał. ;-)))


8 komentarzy:

  1. Piękne te guziki! A takie odkrywanie na nowo jest świetne. Warto czasem coś schować, żeby móc to odkryć po kilku miesiącach ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne :) Zapinanie guzików... poważna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie ,że poważna ;-)
      Olgo dziękuję za odwiedziny i powiększenie grona obserwatorów. Wpadnę z rewizytą!
      Zapraszam na rozdawaję .

      Usuń
  3. Ciepłe pozdrowienia dla waszej rodzinki. Filcowe guziczki to fajny pomysł, spróbuję zrobić dla Małej .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nianiu, bardzo dziękuję ;-)A taka zabawka to naprawdę prosta sprawa. Jakby coś ,to ja szyję coś prawie non stop Dzieciakom, daj znać uszyjemy też Małej!

      Usuń
  4. Wszystkiego dobrego w nowym miejscu.Filcowe pomysły spróbuję wykoać z Małą.

    OdpowiedzUsuń
  5. Rewelacyjny pomysł. Bo samo zapinanie jest dla dziecka bez wyrazu, niepotrzebne, skoro potem i tak trzeba się rozpiąć ;) a tu robal musi usiąść na liściu! bo się zmęczy :D

    OdpowiedzUsuń
  6. O jakże jestem wdzięczna za pomysł!!! bardzo :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i komentarz ;-)