Matki wzloty i upadki.

środa, 1 sierpnia 2012

Tablice rejestracyjne i śmiech do łez...

                        Jeżdżąc z dziećmi w samochodzie często głowimy się jak je zająć.                          
                   Bo widoki za oknem czasem już nie są atrakcyjne.... książki się oczytują....
                                                       piosenki wyśpiewują...

Zabaw samochodowo-rodzinnych mamy kilka.

Ćwiczymy alfabet - Staś po cichu wymienia literki, na hasło stop informuje nas na jaką literkę trafiło  i wszyscy wymyślamy wyrazy na tę daną literkę...
Pewnie znacie tę zabawę

Mam na myśli pewną rzecz- czyli osoba myśli o rzeczy , która znajduje się w samochodzie a pozostali zadają pytania , które pomogą ustalić jak to rzecz...

                                              Ale hitem sezonu jest TABLICOWA !

Czyli  ćwiczymy spostrzegawczość i czytamy litery z tablic rejestracyjnych, samochodów, które jadą przed nami  lub  nas mijają.
Zabawa polega na tym, że układamy zdania lub ,,niezdania" albo luźne wyrazy na litery, które zobaczyliśmy na tablicy.
Np.
DW - dzielny wojownik
WE- worek ekierek
PO- pomarańcze obrane
DMI- dzielna mama inspiruje
ERA- Ewa rysuje akwarelą
DWR- Dominika woli róże
TOP-  Tygrys opala plecy
WO- wołaj ojca
LLU - Luśka lubi układanki 
Wersja łatwiejsza , np. wyrazy rozpoczynające się  na te litery , które widzimy :

owoce i warzywa :
DWR- dynia wiśnie rabarbar
GA- gruszka ananas



Można ustalać różne kategorie, np. kuchenna, szkolna, urlopowa- wówczas szukamy wyrazów z danej kategorii.

Zabawa jet naprawdę  świetna. Dużo się śmiejemy , bo czasem zdania i wyrazy są tak śmieszne ,że łzy się leją ze śmiechu.
Najlepsze oczywiście są zdania wymyślane przez Marię, która jeszcze nie potrafi podać wyrazów na daną literę i często wymyśla takie , które nas rozkładają na łopatki.

Miłej zabawy TABLICOWEJ !

5 komentarzy:

  1. Świetny pomysł ;-) Kupujemy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Asiu, doskonała zabawa.Można ja wykorzystać podczas spacerów, kupuję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Już mam głupawkę od samego czytania instrukcji zabawy tablicowej. Znając nasze poczucie humoru będzie się działo, oj będzie !
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny pomysł z tymi tablicami, muszę wypróbować! My ostatnio w aucie w kółko słuchamy hiszpańskiego z Pawlikowską.

    OdpowiedzUsuń
  5. O ciekawie .... hiszpański, też pewnie wesoło ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i komentarz ;-)