Matki wzloty i upadki.

wtorek, 10 lipca 2012

Pobrokułowe drzewo życzeń

                                   Cały rok czekam na wielkie drzewa brokułów.
                    Zimowe , maleńkie owczem jemy ale najbardziej lubimy te prawdziwie wielkie.

                                     Po zjedzeniu brokułów zostaje drzewko z gałęziami .
            Postanowiliśmy zrobić użytek z konara brokułowego i wymyśliliśmy drzewo życzeń.
     Na karteczkach , pociętych w paseczki rysowaliśmy bądź pisaliśmy dobre życzenia dla 
                             wszystkich,których znamy i dla tych których nie znamy ;-)

Karteczki sklejaliśmy z wykałaczką w środku.

Oto nasze drzewo:

 To  życzenia uśmechu- narysowane przez Marysię


 Staś te życzenia, których nie umiał narysować poprostu napisał


A tu żeby Tata miał czas na wędkowanie i złowił wielką rybę.


A i dla mamy też były .... matrioszki.

Przyjmijcie od nas też te wszystkie życzenia , dobre zyczenia!
I te , które schowane są w Waszych seruchach niech też sie spełnią!

8 komentarzy:

  1. rewelacja :) zupełnie nie po "polskiemu" życzyć innym dobrego, nawet tym nieznanym. Tym bardziej składam ręce do klaskania, lubię mądrych ludzi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Entomka, dziękuję za dobre słówko. Portki na szelkach już mi się spodobały. Jak tylko wypakuję torby i uspokoję pralkę , wskoczę na dłużej ;-)

      Usuń
  3. Drugie życie brokułów....zapraszam na mojego bloga http://miszmaszpedagogiczno-terapeutyczny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu ,cieszę się ,że do mnie wpadłaś. Dziękuję za zaproszenie -na pewno zawitam ;-))))

      Usuń
  4. Anuszko -witam Cię na moim blogu. Właśnie wróciłam z urlopu i na pewno wpadnę do Ciebie z wizytą.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla wszystkich ,którzy zamierzają wykonać pobrokułowe drzewo- produkt krótkotrwały.
    Zapomniałam o tym napisać w poście.
    My życzenia schowaliśmy do słoiczka a konar wyrzuciliśmy ,bo brzydko pachniał ;-(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i komentarz ;-)