Matki wzloty i upadki.

niedziela, 1 kwietnia 2012

Jajko sadzone

                                                             Miało być o jajku i jest ...
                             ale nie dlatego ,że temat jaj jest tematem na topie i że ceny z kosmosu
                                             ale dlatego ,że .... kompletujemy kuchnię dla Marynii.



                                                     Jajko podane na zielonej sałacie....

Jaja uszyłam z filcu. Żółtka jak od kury grzebiącej ;-)))

5 komentarzy:

  1. Takie jajo to ja rozumiem :) od razu widać, że kura wolna była :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wolna i dziobała trawki ile chciała, bo takie żółciutkie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jajeczko jak żywe. Zabieram sie do pracy,ale bez szydełka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kura pewnie radosna była .... bo my radochę mieliśmy zajadając takie jajka na śniadanie...
    Zaraźliwe!
    Polecam!!!!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i komentarz ;-)