Matki wzloty i upadki.

czwartek, 30 czerwca 2011

Zamrażanki

Ostatni post o tym ,jak poradzić sobie z pakowaniem ale jeszcze bardziej z upałem.
Piłam kiedyś orzeźwiającą wodę z cytryną i kostką lodu, a w nej zamrożony był płatek kwiatka.
My przygotowaliśmy kostki lodu z cytryną i miętą.

 Przy okazji można poćwiczyć precyzję ( umieszczanie kawałków mięty i cytryny w pojemniczkach) a i smak można poćwiczyć próbując cytrynę i węch , wąchając miętę...


A teraz propozycje lodowe dla Starszaków:
Epoka lodowcowa dla dinozaurów( Staś lubi ,, Epokę Lodowcową 3")
Zamroziliśmy dinozaury w pojemniku, podobnie jak Kuba i Antek 
Niezastąpiona zabawa na upał.


 Dzieci dotykały lodu, (Maria oczywiście poznawała lód liżąc od czasu do czasu ,zwłaszcza jak mama zajęta była pakowaniem;-), miło się chłodziły.
Staś bawił się w odkrywcę i pod koniec wydłubywał dinozaury z lodu( bo cierpliwości trochę już brakowało)

Klamerki kolorowe i wielofunkcyjne cz.2

Klamerki w kolorze tęczy przydają się do zabawy w kolory i pasują do parasolki Marysi ( kupiona kiedyś w rossmanie za 9zł)
Zasady zabawy : trzeba dopasować klamerkę do koloru na parasolce.
Ćwiczymy i utrwalamy kolory oraz mięśnie dłoni, naciskając klamerki.

Kolorowej zabawy!!!

Klamerki kolorowe i wielofunkcyjne cz.1

U nas klamerkowo , podobnie jak w Przyjaznych Portach.
Klamerki drewniane zostały pomalowane  farbkami akrylowymi.

Staś jest na etapie ciągłego liczenia do 100, więc klamerki pomagaja liczyć dziesiątkami.

Do klamerek wydrukowałam Stasiowi dinozaury . Przeliczanie ich to bardzo żmudne ale Stasiowi sprawiało dużo frajdy.
Dinozaury wydrkowałam i wyciełam do 50, większe ilości mogłyby zaszkodzić upodobaniom przeliczeniowym Stasia :-)
Wersji do przeliczania może być bardzo dużo, auta, zwierzeta dzikie, gospodarskie itp.( w zależności od upodobań Przeliczających)

Staś usiadł do klawiatury i napisał liczby 1-100. Wydrukowaliśmy je i pocieliśmy.
Propozycja zabawy- liczanki:


W tę liczankę jeszcze Staś się nie bawił( zostawiamy na urlop). Przyda się jak już przeliczymy wszystko w lesie dookoła i na plaży  ;-) A może ułożymy jakąś grę dla całej Rodzinki.

Miasto w kartonie

Wczoraj osiągnęliśmy chyba apogeum płodności pomysłowej i pracowitości zabawowej ;-)
Mamy napiecie przedwyjazdowe i trzeba dzieci koniecznie czymś ciekawym zająć aby spakować wszystko co trzeba.  A oprócz pakowania obiad dwudaniowy i upał do zrealizowania;-D
Kolejne posty będą o tym co robiliśmy ( żeby było łatwiej odnaleźć, jakby kto szukał)


Niebo nam sprzyjało , bo do  sklepiku pod domem przywieziono wielką lodówkę i został po niej wielgachny karton (1,5x1,5), który za pozwoleniem Pani ze sklepu zaadaptowaliśmy na własne potrzeby.


 
 Staś miał wielką frajdę i zajął się budowaniem miasta markerem przez długi czas ,a potem jeszcze się bawił i budował fabułę.

środa, 29 czerwca 2011

Herbatka pita parami.

 

Marynia zaprosiła  mnie na poranną herbatkę.
Przygotowałam dla niej układankę- dopasowywankę.
Dopasowywanka łatwa i typowo kobieca.
Należało dopasować pary.




Marynia bardzo lubi takie zabawy.Często bawi się ,, w dom"
Do ostatniej wersji Marysia dołączyłą swój zestaw kawowy. Zaprosiła misia i lalę,
 a mama się wycofała , niech  maluchy imprezują :-)

wtorek, 28 czerwca 2011

Obrazy ... olejowe ;-)

Dziś mieliśmy małą katastrofę w kuchni. Butelka z olejem się przewróciła i wylało się trochę( sporo trochę) oleju.
Szybka reakcja ale też szybki pomysł na wykorzystanie tej sytuacji.
Malowaliśmy paluchami utaplanymi w oleju.Przecież olej zostawa ślady i na dodatek kartka staje się przeźroczysta.
Powstałe obrazki ustawialiśmy pod słońce i patrzyliśmy na efekty naszej pracy

.
Olejem malowanie okazało się świetną zabawą.Powstały motyle, dżdżownice , raki i inne tam... 



..
Obrazy wiszą u Stasia w pokoju, aby nie pobrudziły niczego , bo przy okazji zabawy porozmawialiśmy o plamach, że te z tłuszczu się ,,udzielają" 
Malowalismy też wodą , która wyschła i nie widać było śladów. 
Staś już wie, że plamy z wody wysychają, a z oleju nie.
Porozmawialiśmy też o książkach , o tym jak je szanować 

Oprócz zabaw plastycznych ,mazianie w oleju okazało sie ciekawym doświadczeniem dotykowym :-)
Ta forma zabawy szczególnie spodobała sie Manii 

poniedziałek, 27 czerwca 2011

Szpada

W co się dziś bawimy ?-spytałam Stasia rano, gdy przyszedł do łóżka się poprzytulać?
Może w muszkieterów.....
Hm... dobrze w muszkieterów.

Po śniadaniu zabraliśmy się za wykonamie szpady.
Potrzebne są:
gazeta, tekturka,klej,farbki, taśma...
i trzech kumpli do zabawy........ :-)

Zwijamy podwójną stronę (rozłożoną) gazety bardzo mocno w rulon i końcówkę sklejamy.
W wyciętej tekturce robimy otwór i przekładamy rulon, zawijając i wykonując rękojeść.
Sklejamy, malujemy i gotowe.

Bardzo długo wzbraniałam się przed kupieniem Stasiowi jakiejkolwiek broni. Do momentu, gdy pierwszy raz pojechaliśmy na urlop pod namioty i Staś spontanicznie biegał po lesie strzelając z wielkiego , ostrego patola.
Wtedy postanowiliśmy kupić Mu pierwszy drewniany miesz.
Zakup oczywiście był poprzedzony rozmową po co komu broń, o bezpieczeństwie i o tym ,że nawet z zabawkowej broni nie wolno w nikogo celować.
A dzisiejsze szpady posłużyły do zabawy w ,,bronienie".

My mamy musimy pozwolić naszym synom walczyć , bronić księżniczki, zdobywać. Na przyszłość jak znalazł :-)

Tata, syn i dom...

W sobotę Tata i Staś rozpoczęli budowę domu.
Będzie to projekt kilkutygodniowy i postów w tym temacie będzie sporo :-)
Zaczęło się od projektu ...
 A potem rysowanie, liczenie, skanowanie, wycinanie i zagniatanie .... klejenie.... i ...

 
Dom stoi!

Kolejny etap to przygotowanie materiału na pokrycie domu.
Zakup hurtowej ilości zapałek( zacieram ręce, bo pudełka się przydadzą ;-) )
Tata zajął się szybko i sprawnie opaleniem zapałek i wykruszeniem, tego co się spaliło.

Materiał gotowy można oklejać....



Na tym zakończono pierwszy etap budowy.
Trwają rozmowy na temat budowy komina, zakupu kamyczków, przygotowania drzewek i trawy...
Takie tam męskie rozmowy ;-) 

To dobry czas na męskie bycie razem. Staś potrzebuje męskich rozmów i  zajęć.
To ważne, bo męskich cech chłopiec uczy się od TATY!

sobota, 25 czerwca 2011

Serek wiejski i zwierzątka

Serek wiejski chętnie zjadamy i to co  po nim zostaje wykorzystamy!

Przygotowujemy się do wyjazdu, zastanawiamy się jakie zabawki zabrać. Niektóre muszą dostać nowe mieszkania, by się nie pogubiły w lesie.
Z pojemniczków po serku wiejskim zrobiliśmy pojemniki na dinozaury i zwierzęta morskie.W lodówce czeka serek na jutrzejsze śniadanie , więc zwierzątka wiejskie też swój domek otrzymają.

 Tak już mam , że trudno mi wyrzucić cokolwiek. Zawsze zastanawiam się w jaki sposób dać nowe życie różnym przydasiom. Dlatego wydrukowałam obrazki, Staś je pokolorował. Wycięłam koła na pokrywki i są .... nowe pudełka na zabawki

"Co piszczy w trawie ?"


WARSZATATY TEATRALNE- ,, Co piszczy w trawie"

Osobiście serdecznie zapraszam  :-D 


DLA DZIECI wiek 6-12 z gminy Czernica i Długołęka,
czas: 15-20 sierpień 2011,
miejsce : Skansen Państwa Golinowskich w Nadolicach koło Wrocławia
Warszaty będą prowadzone przez PANIĄ WIERĘ ZAWADZKĄ oraz Katarzynę Przyślewicz, Joannę Mirecką
Zapewniamy: nocleg w namiotach, wyżywienie, moc wrażeń i występ dla rodziców i przyjaciół 20sierpnia 2011,
koszt: 100zł (wpłata do końca lipca), na konto Towarzystwo Muzyczne im. Franciszka Schuberta „Schubertiada Nova”

LUKAS BANK
79 1940 1076 3098 9364 0000 0000

z dopiskiem: Warszaty tetralne- sierpień2011
zapraszam i serdecznie pozdrawiam
Katarzyna Przyślewicz
email: kprzyslewicz@gmail.com
ps. w razie problemów finasowych proszę o kontakt z organizatorem
ps. jesli ktoś może ofiariować wyższą wpłatę na poczet biedniejszych dzieciproszę dokonać na powyższe konto, za co bardzo dziękujemy.
ZAPRASZAMY!

piątek, 24 czerwca 2011

Otworkowiec :-)

Wakacje, to pracowity czas dla pomysłowej mamy.
Staś jest w domu.
Wiele zabaw odkładałam na czas wolny i mam nadzieję ,że będzie nam wesoło i twórczo i że pomysłów nie zabraknie.

Dziś w ruch poszedł pojemnik na sztućce z ikei, chyba w każdym domu jest ;-)
Wersja pierwsza:
Przeplatamy sznurówki i inne sznurki przez otwory w ściankach. Powstają przestrzenne trasy.

Można na koniec wrzycić małą piłeczkę i spróbować ją wyciągnąć, wytrząść.....
Marysia też starała się przekładać, zajęta była zabawą dobre 15 minut. Dzielna dziewczynka! Do tej pory przeplatała guziki , o których pisałam tu.

 Wersja druga:
Tylko dla dużych dzieci !!!
Przez otworki przekładamy duże wykałaczki( do szaszłyków). Na powstałej konstrukcji wewnątrz pojemnika układamy piłkę i staramy się  wyciągać wykałaczki aby piłka szybko znalazła się na dnie pojemnika i cały czas się poruszała.
Dziś bawiliśmy się spontanicznie ale do następnej zabawy poucinam ostre końce wykałaczek.



 Dzisiejsze zabawy to zabawy przestrzenne, kształtujące wyobraźnię. Dziecko ćwiczy również koncentrację i precyzję swoich ruchów( przekładając przez jedną dziurkę musi trafić też w następną).
Dziecko ćwiczy również dokonowynie wyborów, bo musi tak usuwać wykałaczki, by piłeczka się cały czas poruszała.


czwartek, 23 czerwca 2011

Taplanie w sianie.

To był cudowny czas. Beztroskiej zabawy na sianie.
I dzień Taty też cudny...
Dzień spędziliśmy na wsi .Było przedstawienie w stodole. Ja byłam kotkiem, potem granie i śpiewanie, ognisko, i taplanie się w sianie do wieczora.
Dzieci szczęśliwe..... my też.




środa, 22 czerwca 2011

Milusi w dotyku.

Ostatnie kilka dni wiało i było chłodno. Dlatego na balkonie zawitały płaszcze i inne zimowce.
Wietrzymy.........
Marysia w ekspresowym tempie przechwyciła dwa moje szale futrzanopodobne i się kiziała.

Dzieci powinny dotykać różnych faktur. Szorstkich i miękkich.
Po to aby stymulować receptory, poznawać...
Zabawa Marysi z szalami polegała na tym, że się na nie kładła, przytulała i układała do snu swoje małe zwierzątka.

Wszystkie zabawy z fakturami ćwiczą małe łapki i przygotowują do pisania, trzymania kredki ,, cięcia itp.

wtorek, 21 czerwca 2011

Kolorowy talerz dla....

 (Divineme proszę o kontakt meilowy)

Dziękuję Wam  bardzo za udział w zabawie.
 Cieszę się, że do mnie zaglądacie. Jest mi bardzo miło.
 Czekam  z ciepłą drożdżówką i dobrą kawką  na Wasze wizyty i komentarze .

Udanego LATA !!!!!!!!!!!!!!

sobota, 18 czerwca 2011

Kredki,bąbel i ryba.

Sobotnie przedpołudnie mijało cudnie.
 Staś kolorował, Mania również, a mama przysłuchując się rozmowom rozmalowanych dzieciaczków,strugała kredki.

Efekt kolorowania był zachwycający ,a strugania bolący. Zrobił mi się na kciuku wieeelki bąbel.
Ale co tam bąbel ,jak ze strugania powstało mnóstwo kolorowych zawijasów.


Zrobiliśmy z nich rybę.
Staś naszkicował rybę, wikolem poprzyklejał skrawki kredek ...



... pokolorował tło....  


i wyszła całkiem fikuśna ryba z łuskami ....


Miłej zabawy. Bezbąblowej oczywiście!!! :-)

środa, 15 czerwca 2011

Czasem jemy parówki , a co?...

Jestem mamą, która podaje czasem dzieciom parówki,puszcza bajkę jak trzeba szybko czymś zająć dzieci ,a i czasami jajecznicę na obiad serwuje...
A takie parówki  ostatnio jedliśmy:

Parówki -niespodzianka dały dzieciom dużo radochy.
A robi je się tak:
Nabijamy makaron na parówki i do wody...
Smacznego!

wtorek, 14 czerwca 2011

Konewkowo nam

Wyprawa na działkę.
W torbie dobre jedzonko, kocyk, a w rękę... konewka.
Po co? Aby podlewać roślinki i dobrze się bawić.


Konewkę zrobiliśmy z butelki po płynie do mycia podłogi.Butelki są poręczne , bo mają wygodny uchwyt. Tata zrobił dziurki w nakrętce gorącym gwoździem.
Butelki celowo nie do końca pozbawione nalejek , bo zdzieranie papieru to też świetne  ćwiczenie  pluszków dla maluchów i starszaków.

 

Dzieciaczki szczęśliwe i uśmiechnięte, bo oprócz roślinek świetnie się podlewa samego siebie i rodzinkę wokół.