Matki wzloty i upadki.

czwartek, 22 grudnia 2011

Choinka Marysi

                                                       Jak muszę wyrobić się z czymś na czas....
                                                        to wtedy moje dzieci też mają zadania.
                                                           I każdy zajęty swoimi sprawami.
                                               ,, Pracujemy " sobie obok i każdy zadowolony.


                                           
                                              Ja piekłam paszteciki , a Mania ubierała choinkę....

Może komuś pomysł się przyda, na ten czas przygotowań świątecznych.

2 komentarze:

  1. Choinka córci rewelacyjna! W przyszłym roku muszę zamówić takie stożki. Kula śniegowa jest piękna. Postaram się zrobić w przyszłym roku. Papierowe gwiazdy co roku robię w przedszkolu. Widziałam, że moje dziewczyny przełamały się i w tym roku zamiast bieli zrobiły je w kolorach tęczy i efekt jest naprawdę fajny. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzień dobry, dzisiaj do Ciebie trafiłam i po przeczytaniu kilku wpisów, postanowiłam dołączyć do Twoich obserwatorów :-) Ta choinka mnie zauroczyła, do tej pory odganiałam dzieciaki od tablicy korkowej, bo namiętnie wyciągały te pinezki :-) W wolnej chwili będę nadrabiać wcześniejsze Twoje wpisy :-) Jeśli masz ochotę, to zapraszam do mnie http://zaradna-mama.blogspot.com/
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i komentarz ;-)