Matki wzloty i upadki.

czwartek, 25 sierpnia 2011

Wazonik pełen wspomnień.

                                           Tworząc wazoniki wspominaliśmy wakacje.
                                   Otworzyliśmy pudełko z przywiezionymi muszelkami.
                                                       ... dzieci maiły frajdę.....
                     A i ja trochę powspominałam, taki wazonik robiłam w podstawówce, na dzień mamy.

                      O kwiaty oczywiście , jak na prawdziwego mężczyznę przystało zatroszczył się Staś ;-)

Pusty słoik , plastelina i różności do wciskana w plastelinę, i powstaje unikatowy wazon....

 

8 komentarzy:

  1. Super :) Pamiętam,że robiłam kiedyś takie w zerówce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też pamiętam te wazoniki! Ależ człowiek był dumny ze swojego dzieła. fajnie, że wazonikowe emocje towarzyszą kolejnym pokoleniom :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, też robiłam podobny!

    OdpowiedzUsuń
  4. my w przedszkolu do swoich wciskaliśmy też koraliki i kolorowe nitki:D uroczy wazonik!
    ja zajmuję się tworzeniem biżuterii, zapraszam na mój blog;)

    http://natajka89.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też, ja też takie robiłam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapraszamy do Babylandii,może mielibyście ochotę dorzucić swoje potworki do naszego potworkowego miasteczka :) ? Byłoby nam bardzo miło :)

    http://babylandiaa.blogspot.com/2011/08/raczki-i-nozki-potworki-i-duszki.html

    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję za wspomnienia z dzieciństwa.To już kilka wazonikowych pokoleń.Pomysły znakomite korzystam w pracy nini.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i komentarz ;-)