Matki wzloty i upadki.

wtorek, 3 maja 2011

W sandałkach na śnieg???

Dziś mieliśmy zaplanowaną wycieczkę na ryby.
Ale kozaczki schowane.... a w sandałkach nie bardzo....
Sypał dzisiaj u nas śnieg.Płatki wielkie jak ....
Wędki naszykowane ,więc chłopaki łowili. Umówili się ze rybkami beda wagoniki z kolejki( są w nich magnesy).
Do spławika Tata przywiązał klucz i zarzycono wędkę...
 To staw z rybami.
 Rybki  podbierakiem wrzucano do siatki(po cytrynach)


Na koniec wszystkie ryby zostały wrzucone do stawu...

4 komentarze:

  1. no no jak pomysłowo. czyli w domku też można połowić rybki;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Staś bardzo czekał na wypad z Tatą.Ale wspólna,,męska" zabawa pomogła.
    Dziękuję za wizytę.

    OdpowiedzUsuń
  3. super! taka mama to wielki skarb :)
    i pokazujesz, że z niczego można zrobić coś, rewelacja :)

    no i dziękuję za miłe słowa u mnie, dodaję blog do obserwowanych, jestem ciekawa, co jeszcze wymyślisz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ebru, dziękuję za odwiedziny. Czekam na kolejne cudeńka. Może swinka Peppa? Takie kolczyki dla Maryni,albo guziczki?...:-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i komentarz ;-)