Matki wzloty i upadki.

niedziela, 1 maja 2011

Krowa,świnia... czyli ojejku!!!!

Dzisiejszy dzień to jeden wielki zachwyt. Ojejku, Ooooooooooo, Mamooooo, Tataoooo!!!!
To słyszelismy najczęściej.
Byliśmy na komunii u rodzinki na wsi.Ale takiej prawdziwej, czyli ze zwierzetami, oborą i kombajnem.
Przywieźliśmy ze sobą mnóstwo pomysłów na zabawy.
Wrażenia  i zachwyt.
Marynia przez sen mówiła muuuu....





Na mnie spoglądano jak na Kaczkę Dziwaczkę.Biegałam z dziećmi po całym gospodarstwie, zaglądałam gdzie się dało i patrzyłam na wielkie oczy moich dzieci.
Wszystko to przyda się do mojej pracy ,, U koziołków"( już niedługo strona będzie gotowa ,a w czerwcu ruszymy z zajęciami dla dzieci) 

3 komentarze:

  1. ja praktycznie każdą wolną chwilę gdy byłam dzieckiem spędzałam u Babci na wsi. wspaniale wspominam ten czas. dzieci jak widzę były zachwycone i wcale się nie dziwie;)

    pozdrawiam wiosennie

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak biegając wczoraj z dziećmi po gospodarstwie, przypominałam sobie zapachy dzieciństwa...
    Dlatego ,,u koziołków", ma dać dzieciom możliwość pobycia wśród zwierząt, aby kura, świnia czy krowa nie były dla nich zwierzęciem egzotycznym;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. cudowne przeżycie dla Dzieci (((:

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i komentarz ;-)