Matki wzloty i upadki.

sobota, 30 kwietnia 2011

Sobotnia herbatka i pogaduchy...

Marynia ze Stasiem serwowali herbatkę. A ja dorzuciłam ciaseczka.
I zrobiło się milusio...


Staś lubi takie zabawy.Marysia od dłuższego już czasu bawi się w zabawy tematyczne,czyli zabawa w lekarza, w nalewanie herbatki, gotowanie zupy... Świadczy to o tym ,że w zabawie potrafi odzwierciedlić zaobserwowane czynności. Potrafi wchodzić w role,bez nazywania.
Starszaki informują kim są w zabawie,np ja jestem mamą,lekarzem ,a maluszki spontanicznie, jak w lustrze odbijają to ,co zauważyły (czasem zupełnie niespodziewanie i nie w porę:-)  )


7 komentarzy:

  1. to słodkie jak dzieci potrafią spontanicznie wymyślać sobie coraz to nowe zabawy;) a ile lat mają Twoje pociechy?

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny serwis mają dzieci. I ciasteczka wyglądają smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Marynia ma 2l ,a Staś w maju 7.
    Ciaseczka to u nas obowiązkowy deser. Pieczemy dużo i zamykamy w słoje i podjadamy....
    A serwis do herbaty to też, tak trochę spełnienie moich dziewczęcych marzeń.
    Dziękuję za wizytę i ... zapraszam na herbatkę i ciaseczka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Asiejko, te misie to z przepisu od Ciebie:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jej gdzie kupiłaś taki słodki serwis?? Też o takim marzę... ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Asiu, dziękuję ,że wpadłaś na herbatkę!
    Serwis kupiłam w leklerku.
    Ja go zobaczyłam na półce ,to już wiedziałam, że on nasz.... ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i komentarz ;-)