Matki wzloty i upadki.

niedziela, 17 kwietnia 2011

Kino w łazience...

W łazience??? Kino???

Tak!!! Tak , jak wtedy gdy byłam małą dziewczynką.Z dziećmi z sąsiedztwa chowaliśmy sie w łazience ,by ogladać bajki z rzutnika.(łazienka w obu przypadkach ciemna ,bez okna)


Dziś dla dzieci ,to wielka atrakcja.Na ścianie pojawia się obraz i mama czyta.
Tajemnica...
Zabawa polega na tym ,że zapraszamy domowników do kina ,robimy bilety, przygotowujemy małe krzesełka i oglądamy...
Trudo dostać dziś takie filmy.My mamy tylko kilka.
Jeśli ktoś ma w pudle , niepotrzebne- chetnie odkupię!!!!

3 komentarze:

  1. Trafiłaś w samo sedno :) Czytam i czuję się jakbym to ja napisała :) Takie bajki puszczane na ścianie z Ani (tak się nazywał ten najpopularniejszy rzutnik) to całe moje dzieciństwo i przecudne wspomnienia, setki godzin spędzonych z Tatą w ciemnym pokoju. A na ścianie prawdziwe czary :) Eh, aż się łezka w oku kręci, chyba jestem zbyt sentymentalna :)
    Mam swój stary rzutnik i pudło bajek na kliszach u Mamy w domu, już niedługo go przywieziemy i zaczynamy przygodę z kinem :)
    Przenajwielkie dzięki za kolejny powrót do dziecięcych chwil :) Dobrej nocy!

    OdpowiedzUsuń
  2. witam, mnóstwo bajek można kupić na Allegro.
    pozdrawiam :)
    aneta

    OdpowiedzUsuń
  3. Hm... Allegro to jeszcze nieruszony przeze mnie temat:-)
    Muszę się za to zabrać.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i komentarz ;-)