Matki wzloty i upadki.

poniedziałek, 25 kwietnia 2011

Ale jaja...

W niedzielne ,świateczne przedpołudnie spokojnie budzilismy się i cieszyliśmy się wspólnym czasem.
Zrobione kilka tygodni wcześniej jajka z masy solnej, czekały na zdobienie.
No i nadszedł ten czas.....Ozdabialiśmy je czym się dało i co do głowy przyszło.
Powstały takie cudeńka:



                                     

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wizytę i komentarz ;-)