Matki wzloty i upadki.

sobota, 26 marca 2011

Pracowita sobota

Dziś u nas za oknem pruszył sobie śnieg , a my sialiśmy nasionka w doniczki, przesadzaliśmy kwiaty i śpiewaliśmy pod nosem ,, siadaj zimo na sanki i uciekaj już..."


Zaczęliśmy od przesadzenia starego kwiatka, korzenie miał że hej. Staś miał możliwość zobaczyć wszystkie elementy roślinki( korzenie,łodyga, liscie).
Największą frajdą było grzebanie w ziemi, oczywiście...



 Gdy roślinka dostała nową ziemię i więcej miejsca w doniczce, zaczęliśmy siać nasionka 





 



Takie  sianie, podlewanie , opiekowanie się roślinkami, pomaga ćwiczyć cierpliwość. Żeby dziecko zachęcić do wytrwałości można zaproponować stworzenie kalendarza, w którym będziemy codziennie notować co się dzieje lub nie dzieje z naszą roslinką.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wizytę i komentarz ;-)